Jako drugie ze stratą 29,2 s dobiegły Szwedki, a trzecie były Finki - 30,8.

 

Polki straciły do Norweżek 1.52,3.

 

Sztafetę zaczęła Kubińska, która 5-km trasę pokonała jako piąta, wówczas na czele były Finki. Do nich straciła 41,5 s i biegła niewiele za Rosjanką. Zadaniem Kowalczyk było odrobienie strat, ale najbardziej utytułowana polska narciarka miała na swojej zmianie m.in. Norweżkę Therese Johaug czy Szwedkę Charlotte Kallę.

 

Te zawodniczki podopiecznej Aleksandra Wierietielnego uciekły, ale za to Kowalczyk zdołała wyprzedzić Rosjankę i Marcisz na swoją zmianę ruszyła jako czwarta z 1.02,5 s stratą.

 

Najmłodsza w sztafecie Polka nie zdołała utrzymać wypracowanej przez Kowalczyk przewagi i Jaśkowiec musiała odeprzeć atak Amerykanek i Niemek. Z reprezentantką USA brązowa medalistka tych mistrzostw w drużynowym sprincie nie zdołała wygrać, ale na metę dotarła jako piąta - 2,3 s za Amerykankami i 2,2 przed Niemkami.

 

Złoto dorzuciła do kolekcji Bjoergen. To jej 21. medal w mistrzostwach świata, a 14. z najcenniejszego kruszcu. Łącznie z igrzyskami olimpijskimi ma w dorobku 31 krążków największych imprez.