Najlepszy obecnie bilans w lidze mają "Wojownicy", którzy doznali dotychczas 12 porażek, a ekipa z Atlanty ma na koncie jedną więcej. Obu zespołom 50. wygrane przyszły dość łatwo. Warriors pokonali na wyjeździe Phoenix Suns 98:80. Do "jubileuszowego" sukcesu poprowadził ich duet liderów - Stephen Curry uzyskał 36 pkt, z czego 25 w drugiej połowie, a Klay Thompson dodał 25. Obaj łącznie trafili 11-krotnie za trzy punkty.

- Mamy wyjątkową grupę ludzi, których celem jest wspólnie sięgnąć po mistrzostwo - odparł Curry, pytany o źródła nadspodziewanie dobrej postawy drużyny z Oakland. Wśród gospodarzy najlepiej zaprezentował się Eric Bledsoe - 19 pkt.

Koszykarze z Atlanty z kolei pokonali we własnej hali Sacramento Kings 130:105. Gospodarze urządzili sobie festiwal rzutów zza linii 7,24 m. Oddali ich w sumie 36, a 20 prób było skutecznych. Sześć razy "za trzy" trafił Kyle Korver, który obok DeMarre Carrolla z 20 pkt był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu prowadzonego przez Mike'a Budenholzera. - Trafiliśmy 20 trójek? Sporo, liczba robi wrażenie, choć na boisku nie odczuwałem, że uzbierało się tego aż tak dużo - przyznał Korver.

 

Hawks po raz 12. w historii osiągnęli granicę 50 wygranych w sezonie zasadniczym. "Jastrzębie" zdecydowanie prowadzą na Wschodzie. Piąte miejsce w tej konferencji zajmują Washington Wizards (36-28), którzy w poniedziałek wygrali na wyjeździe pokonali Charlotte Hornets 95:65. Marcin Gortat z 20 pkt był najlepszym strzelcem spotkania.

- Potrzebujemy takiej gry i takich zwycięstw - ocenił szkoleniowiec stołecznej drużyny Randy Wittman.

Anthony Davis uzyskując 43 punkty wyrównał rekord kariery i poprowadził New Orleans Pelicans do wyjazdowego zwycięstwa nad Milwaukee Bucks 114:103.

- Byłem skoncentrowany, dbałem o detale w swojej grze i to przyniosło efekt - powiedział po meczu Davis, który trafił 17 z 23 rzutów z gry i miał w dorobku również 10 zbiórek i sześć asyst. Grek Giannis Antetokounmpo z 29 pkt był wyróżniającą się postacią w ekipie gospodarzy.