Pierwotnie zarówno trening, jak i kwalifikacje miały się odbyć w poniedziałkowe popołudnie. Zbyt silny wiatr spowodował, że przesunięto je na późniejszą godzinę. Próbne skoki oddało tylko pięciu zawodników, a następnie podjęto decyzję o przełożeniu ich na wtorkowy ranek.

Wyznaczony na godz. 8 trening doszedł do skutku. Piotr Żyła zaliczył 121,5 metra i zajął siódme miejsce. Klemens Murańka miał skok o trzy metry krótszy i uplasował się na 10. pozycji. Najsłabiej wypadł Jan Ziobro - wylądował na 80. metrze (57. miejsce).

Kwalifikacje, które miały rozpocząć się godzinę później, początkowo przesunięto o 15 minut. Następnie na godz. 9.35 wyznaczono kolejne spotkanie jury. Po nim wznowiono rywalizację, ale skoki oddało tylko ośmiu zawodników. Później poinformowano, że walka o udział w konkursie odbędzie się tuż przed zawodami.

W nich walczyć będą Żyła, Murańka i Ziobro. Jeśli konkurs odbędzie się, to - mimo zagwarantowanego miejsca - prawdopodobnie nie wystąpi w nim zmagający się ostatnio z zatruciem pokarmowym Kamil Stoch.

- Jutro pewnie zawody oglądnę w tv, ale trzymajcie kciuki za pozostałych chłopaków i żebym odzyskał siły jak najszybciej! - napisał w poniedziałkowy wieczór na Facebooku dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi.