Ismael Blanco w 2009 roku - wtedy występujący w barwach AEK Ateny - strzelił gola Bate Borysów. To była 13. sekunda spotkania. Do tego wyniku nikt długo nie mógł się zbliżyć. A próbowali najlepsi. W osiemnastej sekundzie trafiał Sergio Aguero, w dziewiętnastej - Taison i Juan Mata, a w dwudziestej pierwszej - Bobby Zamora. Ciągle jednak brakowało niewiele.

Aż do obecnej edycji, kiedy do głosu doszedł Vitolo. 25-latek z Sevilli jest ostatnio w zabójczej formie. Jeśli niedawno mówiło się o tym, że nieśmiało puka do reprezentacji Hiszpanii, to teraz chyba mocno uderza pięściami. Na niego zawsze można liczyć, bo on zawsze zrobi coś wielkiego. Tak też było w meczu z Villarreal.

Po wznowieniu gry akcja szybko przeniosła się na połowę Żółtej Łodzi Podwodnej. Kevin Gameiro do Vitolo, Hiszpan sprytnie do siatki i stało się! Trzynasta sekunda, rekord wyrównany.

Co ciekawe jest to druga najszybciej zdobyta bramka przez hiszpański klub w europejskich pucharach. W 2011 roku jeszcze szybciej gola dla Valencii strzelił Jonas. Co łączy oba trafienia? W obu przypadkach na ławce trenerskiej zasiadał Unai Emery. To jest dopiero rekordzista...