W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi ósma w środę Austriaczka Anna Fenninger, ale zaledwie do 12 punktów zmalała jej przewaga nad Słowenką Tiną Mazę, która w zjeździe zajęła czwarte miejsce.

Do zakończenia sezonu pozostały jeszcze trzy konkurencje: czwartkowy supergigant, sobotni slalom i niedzielny slalom gigant, gdyż piątkowe zawody drużynowe nie są wliczane do punktacji. Walka o końcowe zwycięstwo zapowiada się bardzo interesująco - wszechstronna Maze może uzyskać dobry wynik w każdej z tych konkurencji, natomiast Fenninger praktycznie nie startuje w slalomach.

Przed zawodami w Meribel tylko Fenninger miała szansę dogonić Vonn w klasyfikacji zjazdu. Austriaczka startowała jednak z bolącym kolanem i była wolniejsza od Amerykanki o blisko sekundę. Vonn, która z powodu kontuzji nie występowała przez wiele miesięcy i straciła także część obecnego sezonu, po raz siódmy w karierze zdobyła małą Kryształową Kulę w tej konkurencji. Wyrównała tym samym osiągnięcie rekordzistki - Autriaczki Annemarie Moser-Proell.

Vonn ma też cztery duże Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Piątej na razie nie zdobędzie. Trzy konkurencje przed zakończeniem tego sezonu zajmuje trzecie miejsce, ale z niewielką przewagą nad rodaczką Mikaelą Shiffrin.

Vonn wznowiła starty po ciężkiej kontuzji - 5 lutego 2013 roku upadła na trasie supergiganta podczas mistrzostw świata w Schladming doznając zerwania więzadła krzyżowego przedniego i bocznego oraz pęknięcia główki kości piszczelowej. Powrót na alpejskie trasy ponad pół roku później był pechowy. Podczas jednego z listopadowych treningów ponownie nadwerężyła więzadła i musiała wznowić rehabilitację.

Amerykanka powróciła do rywalizacji w PŚ w grudniu 2014 i spisywała się wyśmienicie, seryjnie wygrywając zjazdy supergiganty. MŚ w Beaver Creek były dla niej jednak nieudane - była faworytką konkurencji szybkościowych, ale zdobyła tylko brązowy medal w supergigancie. Później odzyskała wysoką formę i do tej pory wygrała w sumie cztery zjazdy i trzy supergiganty PŚ.

- To był dla mnie naprawdę wyjątkowy dzień. Po takiej kontuzji, jaką miałam, bardzo trudno wrócić na poprzedni poziom. To szczęśliwe zakończenie sezonu pozwala mi zapomnieć o mistrzostwach świata. Cieszę się z 18. Kryształowej Kuli, ale w szafie mam miejsce na 23. Jutro będzie ciężka walka z Anną Fenninger w supergigancie. Bardzo mi odpowiada profil trasy i miękki śnieg. - powiedział Vonn.

 

W czwartek będzie miała okazję powiększyć listę trofeum - będzie broniła pierwszego miejsca w klasyfikacji supergiganta. Nad zajmującą drugie miejsce Fenninger ma tylko osiem punktów przewagi.

Amerykanka wygrywając zjazd w Meribel odniosła 66. zwycięstwo w zawodach alpejskiego Pucharu Świata. To rekord wśród kobiet, a w zestawieniu uwzględniającym także mężczyzn Vonn plasuje się na drugim miejscu. Prowadzi dominujący w latach 70. i 80. poprzedniego wieku Szwed Ingemar Stenmark, który ma w dorobku 86 triumfów.