W informacjach prasowych dominuje kwestia rywalizacji o miejsce w irlandzkiej bramce oraz doniesienia z gabinetów lekarskich w związku z kilkoma mniejszymi lub większymi urazami.

 

Środowy "The Irish Herald" podkreśla, że od momentu objęcia reprezentacji przez Martina O'Neilla trudno wciąż doszukać się wyraźnych wskazówek na temat preferowanego stylu gry drużyny. Zdaniem gazety, widać jednak, że ten szkoleniowiec ma zupełnie inne podejście do taktyki niż jednowymiarowy i przewidywalny jego poprzednik - Włoch Giovanni Trapattoni.

 

Dziennik zauważa, że głównym celem nowego trenera powinno być wzniecenie większych emocji wokół drużyny, zbudowanie pozytywnej atmosfery zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz w relacjach z kibicami. W podobnym tonie wypowiadają się komentatorzy "Irish Independent". Wzywają oni piłkarzy do nawiązania do ostatnich sukcesów irlandzkich rugbistów czy krykiecistów.

 

- Piłka nożna to wciąż najpopularniejszy sport w Irlandii, ale coraz częściej nasuwają się wątpliwości, kiedy doczekamy się takich emocji ze strony reprezentacji, jakie zafundowali nam w ostatni weekend rugbiści? - padło pytanie.

 

- Chcę znowu poczuć dumę także z piłkarskiej reprezentacji - dodał jeden z dziennikarzy.

 

W irlandzkim obozie najwięcej emocji wzbudził wtorkowy uraz kostki Jamesa McCleana, który jednak nie powinien zagrażać jego występowi w niedzielnym meczu. O'Neill póki co unika jednak jasnych deklaracji, czy skrzydłowy angielskiego Wigan Athletic wybiegnie w niedzielę na boisko od pierwszej minuty.

 

Stan zdrowia McCleana jest tym bardziej ważny, że wielkim znakiem zapytania jest dyspozycja lidera irlandzkiej reprezentacji Aidena McGeady'ego, który nie grał w Evertonie od stycznia z powodu kontuzji kolana. Obawy towarzyszą również niedzielnemu występowi innego ważnego zawodnika drużyny - lewego obrońcy Stephena Warda, który skarżył się na bóle w kostce i miał przejść prześwietlenie.

 

O'Neill wiąże duże nadzieje z występem Robbiego Keane'a, który dopiero niedawno rozpoczął sezon w amerykańskiej lidze MLS i dysponuje dużą świeżością. W trzech występach w barwach LA Galaxy irlandzki napastnik strzelił w tym sezonie trzy bramki.

 

"Irish Independent" podkreśla jednak, że pokładanie nadziei w 35-letnim już napastniku jest rozwiązaniem tymczasowym. - Potrzebujemy nowych bohaterów, nastał czas, by nowi gracze zaczęli zapisywać swoją kartę w historii irlandzkiej piłki - można przeczytać. Mecz z Polską ma być ku temu dobrą okazją.

 

Irlandia, podobnie jak Niemcy i Szkocja, w czterech meczach kwalifikacji Euro 2016 zdobyła siedem punktów. Liderem tabeli grupy D są biało-czerwoni - 10 pkt.