To będzie z pewnością niesamowicie zacięte spotkanie. Podpowiadają to wyniki obu drużyn, które w tym sezonie PlusLigi podzieliły się zwycięstwami. W pierwszej rundzie 3:0 zwyciężyła Skra, a w rundzie rewanżowej lepsi okazali się rzeszowianie (3:1). W obu przypadkach przewagę dawał własny parkiet.


Teraz ten atut odpada, bo miejscem hitowego spotkania będzie Max Schmelling Halle w Berlinie, więc trzeba szukać gdzie indziej. Ostatnio w lepszej formie wydaje się być Resovia, która łatwo poradziła sobie w półfinale PlusLigi z Jastrzębskim Węglem. PGE Skra stoi pod ścianą w rywalizacji z Lotosem Treflem Gdańsk.


Może w takim razie przewagę Skrze zapewni większe doświadczenie? Bełchatowianie w półfinałach Ligi Mistrzów grali już trzy razy (w 2012 roku udało im się nawet awansować). Rzeszowianie w Final Four debiutują.