Marcin Feddek: Łukasz, mieliśmy wrażenie, że w decydującym momencie byłeś faulowany. Wpakowało się w Ciebie dwóch rywali, a sędzia pokazał rzut rożny.


Łukasz Fabiański: Z mojej perspektywy też to tak wyglądało. Rozumiem, gdyby to miało miejsce poza polem bramkowym, to wtedy ok. W tej sytuacji ewidentnie ich celem był atak na mnie. Sędzia powiedział, że atakowali piłkę, ale żaden z nich nie miał szansy jej sięgnąć. Ja ją zbiłem, a sędzia pokazał rzut rożny.


Mogliśmy się spodziewać takiej gry w drugiej połowie. Wiedzieliśmy, że Irlandczycy muszą odrobić straty i będą się pakować w pole karne. Długo Ci dopisywało szczęście, jednak się nie udało.


Szkoda straconych punktów, przede wszystkim w takich okolicznościach. Myślę, że spodziewaliśmy się tego, że mecze będzie trudny. My się całkiem dobrze broniliśmy. Wiedzieliśmy, że Irlandczycy będą chcieli się dostać w boczną strefę i wrzucać piłkę, a potem patrzeć, co się stanie. Koniec końców w tej ostatniej, decydującej sytuacji zabrakło nam może koncentracji, może szczęścia, całej mieszaniny rzeczy, które by pozwoliły nam uniknąć tej bramki.

 

Cała rozmowa z Łukaszem Fabiańskim w załączonym materiale wideo.