Po wielu miesiącach przepychanek Dyke wreszcie się ugiął przed żądaniami FIFA i zwrócił Brazylijskiej Federacji Piłkarskiej (CBF) kosztowny podarunek. Szef angielskiej FA był jednym z 65 oficjeli, którzy podczas mistrzostw świata dostali ekskluzywne zegarki. Podobno każdy z nich był robiony ręcznie w słynnej, szwajcarskiej firmie, a wykonanie jednego egzemplarza miało zająć aż 400 godzin.

Kiedy dowiedział się o tym Komitet Etyczny FIFA, zażądał zwrotu podarunku. Według przepisów FIFA wartość prezentu przekroczyła tę dopuszczalną dla działaczy FIFA. Dyke, nie chciał słyszeć o odsyłaniu zegarka. Jak podkreślał, nie odpakował go nawet po przyjeździe i zarzekał się, że przekaże go na fundację walczącą z rakiem, z którą FA współpracuje. Poza tym, stwierdził, że i tak musiałby zapłacić 3 tysiące funtów cła, niezależnie od tego, czy zwróci podarunek, więc woli go oddać na cele dobroczynne.


Dyke tłumaczył, że był zaskoczony wartością zegarka, który wręczyli mu Brazylijczycy i przekonywał, że z racji swojego stanowiska dostaje wiele takich podarunków. Dyke wskazywał też, że nie miał szans samodzielnie zorientować się, jak kosztowny podarunek otrzymał. Prezes FA ostatecznie jednak ugiął się pod żądaniami FIFA, która zagroziła wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.


Problem z takim zegarkiem miał też prezydent UEFA Michel Platini. Francuz nie chciał oddać podarunku, bo jak przekonywał, byłoby to objawem złego wychowania. Platini oburzał się, w jaki sposób sprawa została załatwiona.


Jestem zaskoczony wartością zegarka i jestem zaskoczony oświadczeniem ze strony FIFA. Jeśli Komitet Etyczny miał zastrzeżenia, powinien je zgłosić cztery miesiące wcześniej (kongres w Sao Paulo odbył się 10-11 czerwca 2014, sprawa wypłynęła w połowie września - przyp. Ł. M.).


W zamian zaoferował, że wartość zegarka przekaże na cele charytatywne. FIFA nie podała ifnormacji, czy prezydent Sepp Blatter również otrzymał taki upominek i co, ewentualnie, z nim zrobił. Wskazała jednak, że każdy z obdarowanych na kongresie w Sao Paulo powinien jak najszybciej zajrzeć do torby, oszacować wartość zegarka i albo go oddać, albo sprawę zgłosić.