W oktagonie UFC kibice niespodziewanie zobaczyli Łukasza Bosackiego. Sędzia doskonale znany jest z pracy przede wszystkim na galach w kraju nad Wisłą, ale w przeszłości zaliczał również występy dla zagranicznych organizacji. W roku 2014 pojawił się na 21 galach sędziując 95 pojedynków. Pracował m.in. dla M-1 Challenge, ACB,   Pro MMA Challenge, Thunderstrike, Night of Champions, Soul FC czy PLMMA.

Na UFC w Krakowie Bosacki prowadził dwa pojedynki jako sędzia główny. Po raz pierwszy w oktagonie pojawił się w otwierającym galę pojedynku Lapilus - Lee, a potem dołożył starcie karty głównej Calderwood - Moroz.

W rolę sędziego punktowego wcielił się Maciej Motylewski, ale wyniki jego pracy nie były brane pod uwagę w ostatecznym rozrachunku (arbiter ukryty). Z kart punktowych wynika, że początkowo Motylewski miał poprowadzić jako główny sędzia walkę Mickael Lebout - Sergio Moraes, ale ostatecznie w klatce jego miejsce zajął Marc Goddard.

Nie zabrakło znanego z polskich gal Bena Cartlidge'a. Brytyjczyk w Krakowie punktował już po raz drugi. W grudniu na KSW 29 oceniał pięć pojedynków w tym kontrowersyjną walkę pomiędzy Jayem Silvą i Piotrem Strusem. Z UFC współpracuje od 2013 roku.