10 stycznia sportowców czeka dzień przerwy w argentyńskiej Salcie. Organizatorzy nie przedstawili na razie szczegółowo poszczególnych etapów.

Przyszłoroczny rajd, 38. w historii i ósmy w Ameryce Południowej, to zmagania w trzech krajach i strefach roślinno-klimatycznych.

Pierwsze odcinki zostały wyznaczone na wybrzeżu Peru. Pustynia Ica w regionie Pisco przypominać będzie kierowcom afrykańską Saharę. Następnie trasa prowadzi przez górzystą Boliwię, gdzie oprócz trudności terenu uczestnicy mogą się spodziewać spadków temperatur i niespodziewanych zjawisk atmosferycznych.

- Przejazd przez Boliwię to jak spacer po linie - reklamują tę część zmagań organizatorzy. Ostatnie etapy przebiegać będą w Argentynie.

Nie potwierdziły się więc nieoficjalne informacje, według których rajd miał się rozpoczynać w Urugwaju, a kończyć w Peru.

Przez siedem ostatnich edycji (2009-2015) kierowcy ścigali się w Chile, ale tamtejsze ministerstwo sportu poinformowało o wycofaniu się z imprezy i przeznaczeniu kwoty 4 mln dolarów, jaką należało wpłacić na konto organizatora Amaury Sport Organisation (ASO), na pomoc finansową dla mieszkańców regionu Atakamy zniszczonego trzęsieniem ziemi i ulewnymi deszczami.

Rajd Dakar jest rozgrywany w Ameryce Południowej od 2009 roku. W 2015 roku Rafał Sonik triumfował w kategorii quadów, a Krzysztof Hołowczyc zajął trzecie miejsce wśród kierowców samochodów.