Mateusz Borek: Za Tobą debiut w Ameryce. Zremisowaliście z Arturem Szpilką, obaj wygraliście w drugich rundach…

 

Maciej Sulęcki: Tak, jest remis. Obaj jesteśmy zwycięzcami. Ja ze swojego występu jestem zadowolony, choć wiem, że moja głowa troszeczkę mnie poniosła. Przez moment ją straciłem i wdałem się w niepotrzebną szarpaninę. Czuję jednak radość.

 

Zacząłeś fajnie: spokojnie punktując lewym prostym. Później przyszedł jednak czas, gdy rywala chciałeś znokautować za wszelką cenę.

 

Dokładnie. Narożnik mnie jednak uspokoił. Usłyszałem, żebym boksował lewą ręką, bo bójka nie ma sensu. No i udało się!


Darryl Cunningham chyba niczym Cię nie zaskoczył?

 

Tak jest. Jak myślałem, tak było. To ważna wygrana. Pokazałem się polskiej publice w Stanach Zjednoczonych i cieszę się bardzo. Myślę, że na pewno tu wrócę!

 

Całą rozmowę Mateusza Borka z Maciejem Sulęckim zobacz w materiale wideo.