Oba zespoły w sezonie 2014/2015 spotkały się pięciokrotnie. Ostatni mecz w ERGO Arenie wygrali rzeszowianie, poprzedni w finale Pucharu Polski gdańszczanie.

Asseco Resovia Rzeszów chce zdobyc mistrzostwo Polski, które straciła w zeszłym roku na rzecz PGE Skry Bełchatów. Siatkarze pasów wygrali sezon zasadniczy rozgrywek, a w  play-offach nie przegrali żadnego z siedmiu spotkań. Historycznie Resovianie maja 7. tytuł w kieszeni. Drużyna, która w finale play off PlusLigi prowadziła 2-0, zawsze zdobywała złoty medal.

- Chcemy dokończyć dzieła w najszybszy możliwy sposób, jednak ten ostatni mecz w Gdańsku już pokazał że to nie będzie takie łatwe – mówi Jochen Schöps, atakujący Asseco Resovii i dodaje. - Oba zespoły miały wzloty i upadki, jednak walczyły. Skupiamy się na kolejnym spotkaniu i zobaczymy, co się stanie. Na pewno nie mamy żadnego poczucia bezpieczeństwa, mimo że prowadzimy 2-0 w serii. Oba zespoły mogą grać jeszcze lepiej, wszystko będzie zależeć od ich dyspozycji danego dnia. Mam przeczucie, że czeka nas jeszcze długa droga i twarda walka we wtorek – stwierdza niemiecki atakujący Asseco Resovii, dla którego jest to trzeci sezon w barwach ekipy z Rzeszowa, a nie tak dawno Schöps podpisał nowy dwuletni kontrakt.

 

Początek wtorkowego meczu Asseco Resovia - Lotos Trefl Gdańsk - godz. 20.00. Transmisja w Polsacie Sport.