Mecz rozpoczął się od dobrych akcji Brazylijczyków, którzy szybko wyszli na czterobramkowe prowadzenie. Spokojna gra od początku toczyła się pod dyktando zawodników z Ameryki Południowej, jednak Egipcjanie starali się nawiązać walkę. Mimo to byli bezradni na rzuty rywali z drugiej linii oraz razili nieskutecznością w ataku pozycyjnym (8:5; 17 min.). Swoje błędy nadrabiali ambicją i przeplatali skutecznymi akcjami, co pozwalało utrzymać dystans i zejść do szatni ze stratą tylko trzech trafień.

Po przerwie zawodnicy obu drużyn mylili się pod bramką rywali. Częściej to Brazylijczycy wyprowadzali szybkie ataki, karcąc Egipcjan za ich niedokładność. Przyczyną takiej postawy Afrykańczyków była wysoka, sprawiająca im problemy obrona podopiecznych Jordi Ribery’ego (19:12; 41 min.). Minutę później doszło do groźnego zderzenia, w efekcie czego kontuzji nabawił się Mahmoud Fayez i musiał opuścić parkiet na noszach. W ostatnim kwadransie grę Egipcjan kreował Mohamed Amer, co sprawiło, że Brazylijczycy nie byli w stanie powiększyć przewagi. Udało im się jednak utrzymywać pięciobramkowe prowadzenie i sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Egipt – Brazylia 23:28 (10:13)

Egipt: Karim Hendawy, Mohamed Ali, Mahmoud Khalil – Mamdouh Taha, Mahmoud Fayez, Mostafa Khalil, Omar Elwakil, Mohamed Amer, Aly Hesham, Mohamed Alaa, Ahmed Alaa, Ibrahim El Masry, Wisam Samy, Ahmed Abdelsalam, Hady Shahin, Mohamed Gamal.

Brazylia: Cesar Augusto Almeida, Maik Santos – Henrique Teixeira, Joao Pedro Silva, Jose Guilherme Toledo, Thiagus Santos, Alexandro Pozzer, Felipe Borges, Fabio Chiuffa, Oswaldo Guimaraes, Leonardo Felipe Santos, Cleryston David Novais, Rogeiro Ferreira, Wesley Freitas, Acacio Moreira, Haniel Langaro, Luiz Ricardo Miles.

Sędziowali: Bartosz Leszczyński oraz Marcin Piechota (Polska).