- Wiem, że kibice są gotowi do świętowania, ale mam do nich prośbę. Niech się wstrzymają do ostatniego gwizdka, a wcześniej wspierają nas tak jak zawsze. Potrzebujemy tego, bo to będzie trudny mecz - zaapelował Mourinho.

Chelsea najlepsza w Anglii była w rozgrywkach 1954/55, 2004/05, 2005/06 i 2009/10. Niemal przez cały obecny sezon znajduje się na prowadzeniu w tabeli. Tylko po drugiej kolejce nieznacznie ustępowała różnicą bramek Tottenhamowi Hotspur. Po czwartej była już jedyną drużyną z kompletem punktów.

- To co prezentuje moja drużyna jest po prostu fenomenalne. Myślę, że każdy zespół chciałby tak grać - podkreślił szkoleniowiec.

Teoretycznie Chelsea może wyprzedzić jeszcze tylko lokalny rywal - Arsenal. "Kanonierzy" mają 13 punktów straty i o jeden mecz rozegrany mniej.

- Strata jest wynikiem tego, że Chelsea nie miała wahań formy. My, niestety, mieliśmy słaby start, w dużej mierze spowodowany kontuzjami kluczowych zawodników, którzy wrócili zmęczeni z mistrzostw świata. To było duże rozczarowanie, ale teraz z nadzieją patrzę w przyszłość - podkreślił trener Arsenalu Arsene Wenger. Jego zespół w poniedziałek zmierzy się na wyjeździe z Hull City.

O ile sprawa mistrzostwa jest praktycznie rozstrzygnięta, o tyle walka o utrzymanie w Premier League będzie prawdopodobnie toczyła się do ostatniej kolejki. W kwietniu, dzięki świetnej postawie, ze strefy spadkowej wydostał się Leicester City Marcina Wasilewskiego.

"Lisy" wciąż jednak znajdują się w trudnej sytuacji, podobnie jak cztery inne drużyny: Burnley, Queens Park Rangers, Sunderland i Aston Villa. To prawdopodobnie z tego grona wyłonione zostaną trzy zespoły, które opuszczą najwyższą klasę rozgrywkową.

W sobotę Leicester podejmie Newcastle United.