W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym zmierzyli się ze sobą Kolento i Firebat. Obaj zawodnicy to ścisła światowa czołówka, dlatego mogliśmy spodziewać się bardzo zaciętego pojedynku. Niestety, wyglądał on dość jednostronnie – w systemie BO7 Kolento wygrał 4:1, dzięki czemu awansował do półfinału, gdzie czekał na niego StrifeCro, który podobnie jak Lifecoach wygrał fazę grupową i w ćwierćfinale miał wolny los.

 

W drugim ćwierćfinale o prawo walki właśnie z Lifecoachem i wejście do półfinału walczyli Hyped i Sjow. Ten mecz – na nieszczęście dla widzów – zakończył się jeszcze szybciej. Szybkie 4:0 i w półfinałach zameldował się Sjow.

 

W półfinale pokaz oglądaliśmy popisową grę Kolento, który znów stracił tylko jedną rundę wygrywając z StrifeCro 4:1. Drugi mecz był dużo bardziej zacięty – o awansie zdecydowało dopiero szóste spotkanie, troszkę źle rozegrane przez Sjowa, który mimo to był bardzo blisko wygrania i doprowadzenia do siódmego rozdania. Lifecoach jednak dobrał w ostatnim ruchu dobrą kartę i awansował do finału.

 

Zanim jednak odbył się finał, oglądaliśmy mecz o trzecie miejsce, gdzie Sjow zmierzył się StrifeCro – walka toczyła się nie tylko o miejsce na podium, ale również o dwa razy większą nagrodę pieniężną. Dopiero w finałach doczekaliśmy się pełnych, siedmiorozdaniowych spotkań. StrifeCro pokonał Sjowa 4:3 i to on cieszył się z trzeciego miejsca w pierwszym sezonie Kinguin Pro League.

 

W finale natomiast spotkał się Kolento, obecnie jeden z najlepszych graczy Hearthstone’a na świecie, oraz Lifecoach – również znajdujący się z światowej czołówce niemiecki zawodnik. Podobnie jak w meczu o trzecie miejsce, tutaj również oglądaliśmy siedem rozdań. To ostatnie, najważniejsze starcie w którym zmierzył się  Warrior (Kolento) i Mage (Lifecoach) zakończyło się zwycięstwem zawodnika z Ukrainy, który tym samym w najważniejszym meczu turnieju zrewanżował się za porażkę w fazie grupowej, gdzie przegrał 0:3.

 

W puli turniejowej  było dwadzieścia pięć tysięcy dolarów. Żaden z sześciu zawodników, którzy weszli do decydującej fazy nie odszedł z niczym. Za miejsca 4-6 Firebat, xxx i xxx zgarnęli 300 dolarów. Xxx który zajął trzecie miejsce wzbogacił się o 600 dolarów, a przegrany w finale na pocieszenie otrzymał 3 000 dolarów. Zwycięzca jak już wcześniej wspomnieliśmy zabrał ze sobą dziesięć tysięcy dolarów – jak widać turnieje w Hearthstone stają się coraz bardziej popularne, co widać po coraz większych pulach nagród. Oby tak dalej, bo Hearthstone jest grą która jest całkiem przystępna dla nowych graczy i bardzo dobrze ogląda się ją na ekranach telewizorów czy monitorów.