Kilka dni temu na jednym z amerykańskich portali poświęcono Amerykance poważny artykuł nazywając ją największą atletką dzisiejszych czasów. A przynajmniej zawodniczką, która absolutnie zdominowała rywalki w kategorii do 61 kg, w której jest pierwszą i aktualną mistrzynią UFC. Rousey w pięciu walkach pozwoliła tylko jednej rywalce przetrwać pierwszą rundę. Jak napisali dziennikarze „Business insider”: - Ona nie jest tylko niepokonaną. Jest nietykalna!

 

Lepsza od Jamesa?

 

Czy 28-latka jest jednak aż tak wielką gwiazdą? Na razie równolegle do kariery sportowej dba o inne sfery show biznesu - juz pojawiła się w dwóch wielkich produkcjach filmowych: "Niezniszczalnych 3" oraz "Szybcy i wściekli 7". Ale czy osiągnęła aż tak wiele w światowym sporcie (w 2008 roku wywalczyła brązowy medal igrzysk olimpijskich w judo), jak kolejni w rankingu? Czy ma także szerokie grono oponentów? Chyba ciut trudniejsze zadanie ma LeBron James, który został umiejscowiony na drugim miejscu, ale zmaga się z kilkoma równie fenomenalnymi koszykarzami NBA, a w dodatku jego sukcesy uzależnione są od postawy kolegów z ekipy – wcześniej Miami Heat, a teraz Cleveland Cavaliers.

 

Niemniej Amerykanie piszą: - Cavs wygrali z LeBronem 20 meczów więcej niż sezon wcześniej, a Heat już bez skrzydłowego zaliczyli obniżkę o 18 meczów. Gdziekolwiek nie gra, jego ekipy notują przynajmniej 50 wygranych – piszą dziennikarze „BI”.

 

Ronaldo dopiero czwarty

 

Na trzecim miejscu listy jest Serena Williams, która w 2014 roku zanotowała bilans meczów 52-8 i wygrała siedem turniejów. W tym roku dodała już 20 kolejnych wygranych. – Kiedy jest zdrowa, jest niepokonana – przekonują amerykańscy żurnaliści.

 

Dopiero na czwartym miejscu mamy pierwszego z futbolistów – Cristiano Ronaldo z Realu Madryt został bardziej doceniony za regularność w strzelaniu goli, choć oczywiście na jego korzyść przemawia także wygrana w zeszłorocznej Lidze Mistrzów. Od środowego wieczoru, kiedy Real zremisował z Juventusem, być może notowania Portugalczyka nieco spadły.

 

Lokalni patrioci

 

Odwrotnie się mają sprawy z jego argentyńskim konkurentem – Leo Messi właśnie awansował do finału Champions League i ma szansę za chwilę wywalczyć mistrzostwo Hiszpanii. Amerykanie tworząc ranking odnosili się jednak do jego wcześniejszych osiągnięć.

 

Messi plasuje się na siódmym miejscu – między Ronaldo, a piłkarzem Barcelony znaleźli się jeszcze geniusz sprintu z Jamajki Usain Bolt i Simone Biles, najlepsza gimnastyczka od 2013 roku, czterokrotnie złota medalistka podczas ostatnich mistrzostw świata. Oczywiście Amerykanka. Lokalnych gwiazd sportu zresztą jest najwięcej - 24 na 50 sportowców w rankingu.

 

Nasi też rządzą?

 

Czołową „10” uzupełniają jeszcze baseballista Clayton Kershaw, tenisista Novak Djoković i pływaczka Katie Ledecky. Dopiero na 14. miejscu znalazł się geniusz boksu Floyd Mayweather Junior, na 26. świeżo upieczony MVP ligi NBA Stephen Curry, pozycję niżej Manuel Neuer z Bayernu Monachium, na 36. łyżwiarka szybka Martina Sablikowa, a na kolejnym miejscu hokeista Aleksiej Owieczkin. Na 43. miejscu kolejny wielki piłkarz ostatnich lat – Zlatan Ibrahimović. Ranking zamykają między innymi Lewis Hamilton (45.), Marit Bjoergen (46.), Renaud Lavillenie (47.), czy Kevin Durant (50.).

 

Ciekaw jestem gdzie widzielibyście naszych lokalnych dominatorów – Justynę Kowalczyk (w najwyższej formie), czy Mariusza Wlazłego, który 2014 rok miał niczym ze snu?