Hull CIty po udanym poprzednim sezonie, w którym jako beniaminek doszło do finału Pucharu Anglii, wywalczyło awans do Ligi Europy i pewnie utrzymało się w lidze, w obecnej kampanii przeżywa istne katusze. Mimo że posiada kadrą spokojnie na środek tabeli, do ostatniej chwili będzie musiał bić się o utrzymanie. Jak się okazało nie dość, że do bezpiecznej lokaty tracą dwa punkty, mają trudny kalendarz (Tottenham na wyjeździe oraz Manchester United na własnym stadionie), to w decydujących meczach drużynie nie pomoże czołowy pomocnik Tygrysów - Jake Livermore.

Livermore rozegrał w tym sezonie 35 meczów w Premier League - strzelił jednego gola i zaliczył jedną asystę. W tym sezonie - jak cała drużyna - obniżył loty, lecz w poprzednich rozgrywkach błyszczał bardzo często. To już jednak bez znaczenia, bo jedna z kontroli antydopingowych może okazać się dla niego zabójcza. W jego organizmie wykryto obecność kokainy. Chodzi o kwietniowy mecz z Crystal Palace. W obecnym sezonie już nie zagra. W najbliższych godzinach Hull City ma wydać stosowne oświadczenie.

Anglik ma także skromne, ale jednak doświadczenie w reprezentacji. Zagrał w jednym meczu - w 2012 roku przeciwko Włochom.