W poprzedniej kolejce Górnik Łęczna w końcu przerwał serię siedmiu spotkań bez zwycięstwa. W Gliwicach udało się pokonać Piast. Co ciekawe poprzednia wygrana miała miejsce w marcu w starciu z... Cracovią, czyli dzisiejszym rywalem. To jednak nie jest ta sama Cracovia, co dwa miesiące temu.

Jacek Zieliński - nowy trener Cracovii - jest kolejnym przykładem na potwierdzenie teorii o nowej miotle. Przywrócił kilku zawodników jak Deleu, Zjawiński czy Cetnarski, a oni odwdzięczają się świetną grą. Bohaterem pierwszej połowy meczu z Górnikiem był ten ostatni.

Cetnarski w dwóch sytuacjach zachował się wzorowo. Szczególnie przy drugiej bramce, kiedy minął kilku przeciwników i uderzył zza pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.

"Mecz o sześć punktów" ostatecznie padł łupem Cracovii. W drugiej połowie krakowianie dołożyli jeszcze jedno trafienie. Przytomnie zachował się Deniss Rakeļs, który mając przed sobą tylko bramkarza, wyłożył piłkę Marcinowi Budzińskiemu, który ze spokojem ustalił wynik meczu.

Górnik Łęczna - Cracovia 0:3 (0:2)

 

Bramki: 0:1 Mateusz Cetnarski (21), 0:2 Mateusz Cetnarski (35), 0:3 Marcin Budziński (61).

 

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 3 086.

 

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak - Łukasz Mierzejewski (35. Shpetim Hasani), Maciej Szmatiuk, Lukas Bielak, Patrik Mraz - Paweł Sasin, Tomasz Nowak, Filipp Rudik (46. Veljko Nikitovic), Miroslav Bożok (72. Sebastian Szałachowski), Grzegorz Bonin - Fiodor Cernych.

 

Cracovia: Krzysztof Pilarz - Luiz Santos (84. Bartosz Rymaniak), Sreten Sretenovic, Piotr Polczak, Adam Marciniak - Deniss Rakels, Damian Dąbrowski, Miroslav Covilo, Mateusz Cetnarski (81. Dariusz Zjawiński), Erik Jendrisek (90+2. Boubacar Dialiba) - Marcin Budziński.