Gerrard to ikona, symbol Liverpoolu. Z drużyną był związany przez całą karierę. Zadebiutował w 1998 roku i przez 17 lat święcił wiele triumfów. Wygrał Ligę Mistrzów, Puchar UEFA, a także Puchar Anglii i Puchar Ligi Angielskiej. Zabrakło mu tylko mistrzostwa kraju… Wielokrotnie był kuszony przez Chelsea, ale za każdym razem odmawiał. Tym samym zyskiwał w oczach wielu kibiców – nie tylko The Reds.

To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Było to również bardzo bolesne zarówno dla mnie, jak i mojej rodziny. Wspólnie dużo o tym myśleliśmy. Przez bardzo długo Liverpool był ważną częścią naszego życia i pożegnanie będzie trudne. Jednak czuję, że to będzie dobry interes zarówno dla klubu, jak i mojej rodziny. Mam szczerą nadzieję, że pewnego dnia będę mógł tu wrócić i służyć klubowi już w innej roli.

Liverpool dobrze zaczął spotkanie. Prowadził po golu Adama Lallany, ale ostatecznie przegrał 1:3. Bramki dla gości zdobyli Jason Puncheon, Wilfried Zaha oraz Glen Murray.

Można powiedzieć, że ten mecz to podsumowanie ligowej kariery Gerrarda. W zeszłym sezonie blisko był upragnionego mistrzostwa, ale w decydującym spotkaniu z Chelsea poślizgnął się, przez co tytuł mistrzowski powędrował do Manchesteru City. Mistrzostwa Anglii już nie wygra, ale w historii Premier League zagości na stałe.



Liverpool - Crystal Palace 1:3 (1:1)

Bramki: Lallana 26 - Puncheon 43, Zaha 60, Murray 90+1.

Liverpool: Mignolet - Can, Skrtel, Lovren - Ibe (65 Lambert), Gerrard, Henderson, Moreno (87 Sinclair) - Coutinho, Sterling, Lallana (65 Lucas).

Crystal Palace: Hennessey - Ward, Kelly, Dann, Souare - Puncheon, McArthur, Ledley, Lee (60 Zaha) - Chamakh (76 Mutch), Bolasie (83 Murray).

Żółte kartki: Can, Coutinho - Ward, McArthur, Mutch.