Hawks byli najlepszą drużyną na wschodzie w sezonie zasadniczym, ale w fazie play off nie imponują formą. Z kłopotami wyeliminowali Brooklyn Nets i Washington Wizards Marcina Gortata. W starciu z "Kawalerzystami" taka gra może do awansu już nie wystarczyć.

 

"Jastrzębie" naprawdę dobrze prezentowały się tylko w pierwszej kwarcie, w której prowadziły nawet 24:15. Później mecz się wyrównał, a od końca trzeciej części gry inicjatywa należała do gości.

 

W czwartej kwarcie ich przewaga wzrosła do 18 punktów. Gospodarze zdołali ją zniwelować do czterech "oczek" na minutę przed końcem, ale na więcej rywale im nie pozwolili.

 

Najwięcej punktów dla Cavaliers zdobył LeBron James - 31. Miał też osiem zbiórek i sześć asyst. Dużo wsparcie zapewnił mu J.R. Smith. Rezerwowy uzyskał 28 pkt, trafiając m.in. osiem z 12 rzutów za trzy.

 

"Kiedy moje pierwsze rzuty okazały się celne, wszyscy z drużyny do mnie krzyczeli żebym nie przestawał" - powiedział Smith.

 

Wśród pokonanych najlepszy był Jeff Teague - 27 pkt.

 

Sytuacja Hawks w kolejnych meczach może być znacznie trudniejsza, bo z powodu kontuzji kolana w czwartej kwarcie parkiet opuścił DeMarre Carroll. W czwartek 28-letni skrzydłowy przejdzie szczegółowe badania.

 

W finale Konferencji Zachodniej koszykarze Golden State Warriors prowadzą z Houston Rockets 1-0.