- Złoty kilometr jest zaplanowany na 20-25 km przed metą każdego etapu. Na przestrzeni 1000 metrów odbędą się trzy sprinty. Zwycięzca każdego z nich otrzyma trzy sekundy bonifikaty, za drugie miejsce - 2 s, a za trzecie - 1 s. Czyli łącznie można zyskać 9 sekund na kilometrze. W ostatnich latach różnice w klasyfikacji były minimalne, dlatego tutaj będzie można zdobyć przewagę - powiedział dyrektor wyścigu mającego kategorię 2.HC UCI Rob Discart.

Rywalizacja rozpocznie się od środowego prologu na dystansie niespełna 7 km w Bornem. Wyścig zakończy się w niedzielę 31 maja w Sankt Vith.

Wśród faworytów wymieniani są m.in. Martin (wygrywał w latach 2012-2014) oraz Belg Tom Boonen (Etixx-Quick Step), który kilka dni temu wycofał się z Giro d'Italia. Polacy nie startują w belgijskich zawodach.