Dwukrotna triumfatorka Wimbledonu w maju już po raz drugi wygrała z Begu; wcześniej także bez straty seta zwyciężyła w ćwierćfinale imprezy WTA w Madrycie.

 

Sobotnie zwycięstwo było pierwszym w tegorocznych zmaganiach na kortach im. Rolanda Garrosa, które odniosła w dwóch setach. Wcześniej dwa pojedynki rozstrzygnęła na swoją korzyść dopiero w trzeciej partii.

 

"To był bez wątpienia mój najlepszy mecz tutaj jak na razie. Cieszę się, że nie zapomniałam wielu rzeczy w swojej grze i wciąż tu jestem. Rok temu nie przeszłam trzeciej rundy, więc tym bardziej byłam dziś zmotywowana" - zaznaczyła Kvitova.

 

Jej kolejną rywalką będzie Szwajcarka Timea Bacsinszky (17.), która pokonała Amerykankę Madison Keys (16.) 6:4, 6:2.

 

"Grałam przeciwko Bacsinszky w tym roku w Shenzhen i przegrałam. Ona spisuje się ostatnio świetnie. Zrobiła duży postęp, więc muszę mieć w pamięci to, co stało się w Chinach i spróbować zagrać trochę lepiej niż wtedy" - podsumowała 25-letnia Czeszka.

 

W stolicy Francji najlepiej spisała się w 2012 roku, kiedy dotarła do półfinału. W dwóch następnych edycjach odpadła w trzeciej rundzie.

 

W tym sezonie odniosła spory sukces na "cegle" wygrywając silnie obsadzony turniej w Madrycie, gdzie w półfinale pokonała liderkę światowego rankingu Amerykankę Serenę Williams.

 

W sobotę odpadła z rywalizacji Andrea Petkovic. Niemka, obecnie numer dziesięć światowego rankingu i półfinalistka tej imprezy sprzed roku, uległa doświadczonej Włoszce Sarze Errani (17.) 3:6, 3:6.