Marcin Lepa: Najpierw 3:0, następnie 3:2. Dwa zwycięstwa z Rosją przypominają się pod względem mentalnym mistrzostwa świata, kiedy gracie radosną siatkówkę i bawicie się razem z publicznością.

 

Mateusz Mika: Miło jest wrócić do spotkań reprezentacyjnych. Co prawda, kadra trochę się zmieniła, bo nie ma z nami kilku czołowych zawodników. Jednak atmosfera jest nadal taka sama i muszę przyznać, że stęskniłem się za grą w biało-czerwonej koszulce. Widać po naszej grze, że występy w reprezentacji sprawiają nam wielką radość.

 

W reprezentacji panuje dokładnie taka sama atmosfera jak przed rokiem? Patrząc na was widać, że jesteście wielką siatkarską rodziną. Na boisku dostrzega się chemię między wami.

 

Chemia jest od samego początku, ale na razie gramy bez takiej presji jak w trakcie mistrzostw świata. W tym roku docelowy będziemy szykować formę na Puchar Świata. Do tego turnieju mamy jeszcze trochę czasu, więc póki co skupiamy się na Lidze Światowej. Chcemy wygrywać każdy mecz w tych rozgrywkach i sprawiać radość kibicom.

 

Nakręcał Cie dodatkowo fakt, że grałeś u siebie w swojej hali przed swoją publicznością?

 

Oczywiście! W trakcie sezonu ligowego grało mi się tutaj wspaniale. Ergo Arenę znam trochę lepiej niż pozostali zawodnicy, więc jest to na pewno dodatkowy atut dla mnie.

 

Całą rozmowę z Mateuszem Miką zobacz w materiale wideo.