Żeby zachować szanse na pozostanie w ekstraklasie, zespół PGE GKS, który rok temu cieszył się z powrotu do elity, musiał pokonać Koronę. Końcówka spotkania w Bełchatowie miała dramatyczny przebieg. Do 90. minuty był remis 1:1, który oznaczał spadek podopiecznych trenera Kamila Kieresia.

Nadzieje na pozostanie odżyły w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, kiedy do bramki gości po strzale głową trafił Paweł Baranowski. Jednak niespełna dwie minuty później, również głową, gospodarzy pogrążył Francuz Olivier Kapo.

Bełchatowianie z 21 punktami przed ostatnią kolejką tracą trzy do Zawiszy i Górnika Łęczna, ale nie wyprzedzą ekipy z Lubelszczyzny, gdyż mieli od niej mniej punktów w sezonie zasadniczym, a to czynnik decydujący przy równej liczbie na koniec sezonu.

Drużyna z Bydgoszczy we wtorek bezbramkowo zremisowała z Piastem. Ten wynik zapewnił drużynie z Gliwic, która zagrała bez kontuzjowanego najlepszego strzelca ligi Kamila Wilczka, utrzymanie, ponieważ ma na koncie 28 punktów.

Zawisza przedłużył nadzieję na utrzymanie do ostatniej kolejki, kiedy w Chorzowie zagra z pewnym gry w ekstraklasie w następnym sezonie Ruchem. Jego los nie zależy już jednak tylko od tego wyniku, ale i rezultatów Korony oraz Górnika. Jeśli one wygrają przed własną publicznością, odpowiednio z Podbeskidziem i PGE GKS, nic zespołu trenera Mariusza Rumaka nie uratuje.

Żeby się utrzymać Zawisza musiałby wygrać przy na obiekcie przy ul. Cichej i liczyć, że Korona lub Górnik nie sięgną po trzy punkty. Remis zapewni mu prolongatę bytu tylko w przypadku porażki ekipy z Łęcznej.

We wtorek utrzymanie zapewniły sobie też Podbeskidzie i Ruch, choć ten ostatni przegrał na wyjeździe z Cracovią 0:1. Jedynego gola zdobył w 20. minucie strzałem głową Piotr Polczak. Tym samym "Pasy" zagwarantowały sobie pierwsze miejsce w grupie spadkowej.

Natomiast bielszczanie pokonali na własnym stadionie Górnika 1:0 po trafieniu w drugiej minucie doliczonego czasu gry Bartłomieja Koniecznego. Dzięki temu zwycięstwu "Górale" mają 27 punktów i mogą myśleć o kolejnych rozgrywkach w najwyższej klasie.

W środę o godz. 20.30 odbędą się cztery mecze tzw. grupy mistrzowskiej. Prowadzący w tabeli Lech Poznań zagra na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Z kolei wicelider Legia Warszawa zmierzy się w Gdańsku z Lechią. Spotkania te mogą wyłonić najlepszą drużynę w kraju. Tego dnia może nią zostać tylko "Kolejorz" pod warunkiem, że zwycięży, a broniący tytułu piłkarze ze stolicy przegrają.

W innych pojedynkach Wisła Kraków podejmie Śląsk Wrocław, a Pogoń Szczecin zagra przed własną publicznością z trzecią w tabeli Jagiellonią Białystok.

Ostatnia kolejka w tym sezonie odbędzie się w piątek (grupa spadkowa) i w niedzielę (grupa mistrzowska).

Relacja live na polsatsport.pl.