Przygotowania do dwumeczu z Ukrainą – pierwsze spotkanie odbędzie się w sobotę w Użgorodzie o godz. 19, a rewanż zaplanowano w niedzielę 14 czerwca w Azoty Arenie w Szczecinie 15 - Polki rozpoczęły w poniedziałek 25 maja od zgrupowania w Elblągu. Na jego zakończenie biało-czerwone dwa razy pokonały w towarzyskich meczach Islandię - 31:26 w nieoficjalnej oraz 25:18 w oficjalnym konfrontacji.

 

W pierwszej potyczce bardzo dobrze zaprezentowała się Kobylińska, która zdobyła sześć bramek. Jednak trener Kim Rasmussen komplementował ją nie tylko za postawę w tym meczu.

 

„Byłem pod wielkim wrażeniem nie tylko jej gry w debiutanckim spotkaniu w reprezentacji, ale także podejściem do zajęć i zaangażowaniem w trakcie przygotowań do meczów z Ukrainą. Ta dziewczyna ma ogromny potencjał, ale musi się jeszcze wiele, wiele uczyć. Wszystko jednak zależy od niej. Jeśli będzie trenować jak prawdziwy mistrz, ma szansę zostać jedną z najlepszych prawych rozgrywających na świecie” - ocenił duński szkoleniowiec.

 

20-letnia zawodniczka przyznaje, że miała tremę przed pierwszym meczem w reprezentacji, ale w jej przełamaniu pomogły jej starsze koleżanki z kadry.

 

„Jestem w drużynie narodowej, dzięki czemu spełniam swoje marzenia, ale i tak spotkanie z Islandią było stresującym przeżyciem. Podobnie jak przyjazd na pierwsze zgrupowanie. W Elblągu spotkałam się jednak z niezwykle sympatycznym przyjęciem dziewczyn, które we wszystkim są mi pomocne” - zapewniła.

 

Piłkarka Vistalu Gdynia może być tajną bronią polskiej reprezentacji w pierwszej konfrontacji z Ukrainą - podstawową opcją na prawym rozegraniu oraz zawodniczką wyznaczoną do egzekwowaniu rzutów karnych. A jej zmienniczką na tej pozycji powinna być klubowa koleżanka Aleksandra Zych.

 

„Trener dał mi szansę wykonywania karnych w meczach z Islandią, ale wydaje mi się, że w konfrontacji z Ukrainą pierwsza podejdzie do nich Kinga Byzdra, a ja będę gdzieś się za nią przewijać. Uważam, że do najbliższych spotkań jesteśmy bardzo dobrze przygotowane. Analizowaliśmy mecze rywalek, wiemy czego spodziewać się po nich w ataku i obronie, ale z drugiej strony w sporcie nie da się wszystkiego przewidzieć” - zauważyła.

 

Najmłodsza piłkarka polskiej kadry miała bardzo udaną końcówkę ligowego sezonu. W wygranym 29:28 półfinałowym meczu Pucharu Polski z Selgrosem Lublin rzuciła mistrzyniom Polski 11 bramek, natomiast w decydującej potyczce tych rozgrywek, w której Vistal pokonał 26:18 KGHM Metraco Zagłębie Lubin, zapisała na swoim koncie osiem trafień. Ponadto w jednym z półfinałowych meczów ze Startem Elbląg zdobyła 10 bramek.

 

„Na początku ligowego sezonu sporo czasu spędziłam na ławce rezerwowych, ale później grałam w klubie znacznie więcej, dzięki czemu nabrałam niezbędnego doświadczenia. A trener Rasmussen zobaczył mnie i dał mi szansę. Cieszę się, że wiele osób ma już teraz o mnie dobre zdanie, ale swoją postawą na treningach zamierzam sprawić, żeby ta opinia była jeszcze lepsza. Chcę bowiem zostać w tej reprezentacji jak najdłużej. A najbliższe plany to wyeliminowanie Ukrainy i wyjazd w grudniu na mistrzostwa świata do Danii” - podsumowała Kobylińska.

 

W czwartek Polki zakończyły drugie zgrupowanie we Władysławowie i o 17.40 odleciały z Gdańska do Krakowa. Ze stolicy Małopolski pojechały do Nowego Sącza, skąd w piątek rano wyruszyły autokarem do Użgorodu. Na Ukrainę Rasmussen zabrał 17 zawodniczek, w tym trzy bramkarki. Na miejscu sztab szkoleniowy wybierze dwie, które zostaną wpisane do meczowego protokołu.