Luis Enrique obecny trener Barcy musiał zmienić styl gry zespołu ponieważ formuła passing game już się wyczerpała, a nowe ofensywne transfery w postaci Neymara i Luisa Suareza zmuszały do preferowania direct play.

 

Na początku nie było łatwo się przestawić, ponieważ tym zmianom przeciwstawiał się Leo Messi, a zawieszony Suarez z opóźnieniem wkomponował się w grę zespołu. Jednak końcówka sezonu była wręcz rewelacyjna i ofensywna „Wielka Trójca” była nie do zatrzymania.

 

Potencjał ofensywny tych trzech zawodników jest ogromny pod każdym względem: gry jeden na jednego, asyst oraz wykończenia akcji. Ponadto atak szybki, pozycyjny i pressing po stracie piłki w ich wykonaniu jest popisowy. Jednocześnie obecny rytm gry poprawił jakość widowiska które w poprzednim „guardiolowym” wykonaniu stawał się często dla widza bardzo nudny.

 

W  tym kontekście  sobotni finał był na dobrym poziomie, a Juventus w drugiej połowie nawet wyrównał, ale odpowiedź Barcy była prawie natychmiastowa i to by było na tyle. Veni ,Vidi, Vici – przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.