Łukasz Fabiański (7) - Pewny punkt drużyny Adama Nawałki. Czujny przez całe spotkanie, a do tego dobremu bramkarzowi sprzyja szczęście. Zasłużył na wysoką notę.

 

Łukasz Piszczek (4) - Potrzebował dużo czasu, aby wejść w ten mecz. Do tego wszystkie groźne akcje Gruzinów były przeprowadzane jego stroną. Od takiego zawodnika oczekujemy więcej.   

 

Łukasz Szukała (5) - Grał solidnie jak zawsze, ale popełnił jeden błąd, po którym Gruzini mieli szansę na gola. Mimo tej wpadki był pewnym punktem zespołu.

 

Michał Pazdan (6) - Godnie zastąpił Kamila Glika na środku obrony. Prezentował się solidnie w pierwszym meczu reprezentacji o stawkę. Nie zanotował żadnej wpadki. Momentami starał się nawet rozgrywać piłkę od tyłu.

 

Maciej Rybus (6) - Widoczny był w pierwszej części gry, ale po przerwie zniknął. W pierwszej odsłonie dobrze uzupełniali się z Kamilem Grosickim, ale druga część do poprawki.

 

Kamil Grosicki (6) - Wykazywał dużą ochotę do gry i dochodził do sytuacji strzeleckich. Podobało mi się, że zmieniał strony. W pierwszej połowie był wszędzie raz na lewej flance, raz na prawej. Nie bał się brać ciężaru gry na siebie.

 

Grzegorz Krychowiak (6) - Niewidoczny po przerwie. W finale LE doznał kontuzji i widać było, że odbiło się to na jego formie. Mimo to w pierwszej części robił to czego się od niego oczekuje. Notował przechwyty w środkowej strefie boiska.

 

Krzysztof Mączyński (5) - Po jego stracie Gruzini mieli najgroźniejszą akcję, po której piłka trafiła w poprzeczkę. Ta wpadka psuje mu notę. Jako środkowy pomocnik powinien być bardziej widoczny.  

 

Sławomir Peszko (7) - Widać, że odżył po marcowym meczu z Irlandią. Był motorem napędowym drużyny. Często niepokoił gruzińskich obrońców, a także dzielnie wspierał kolegów w defensywie.

 

Arkadiusz Milik (10) - Maksymalna nota choć, co prawda potrzebował sporo czasu, żeby wejść w mecz. Napoczął rywala piękny strzałem z dystansu. Świetnie uzupełniał się z Lewandowskim. Często szukał prostopadłych podań do swojego partnera z ataku.

 

Robert Lewandowski (10) - Kapitan jest kluczowym zawodnikiem reprezentacji. Przy odrobinie szczęścia razem z Milikiem rozmontowali obronę rywala. W końcówce meczu pokazał wielką klasę strzelając trzy gole. Nie załamał się niewykorzystanymi sytuacjami z pierwszej części.

 

Rezerwowi:

 

Jakub Błaszczykowski (6+) - Zaliczył bardzo pozytywne wejście oraz powrót do reprezentacji. Brał udział w akcjach ofensywnych, po których padły bramki. Nie był to jednak mecz w jego wykonaniu po, którym można powiedzieć, że zanotował spektakularne wejście, ale miał udział w zwycięstwie. Kuba na pewno zrobił swoje!

 

Tomasz Jodłowiec i Marcin Komorowski grali za krótko, by ich oceniać.