Brazylijczycy, już bez Neymara, który został zawieszony za czerwoną kartkę w meczu z Kolumbijczykami, przed ostatnią kolejką grupową nadal drżeli o awans. Podopieczni Dungi mieli na koncie tyle samo punktów co ich rywale z Wenezueli, którzy w chilijskim turnieju pokonali między innymi Kolumbię. Zwycięska drużyna miała zagrać w ćwierćfinale, przegrana musiała pakować manatki. Tym razem piłkarskie szczęście było przy jednym z faworytów Copa America.

Już w 9. minucie stało się jasne, że Canarinhos traktują to starcie niezwykle poważnie. Wtedy do siatki trafił kapitan Thiago Silva i dał swoim kolegom komfort gry z jednobramową przewagą. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy do siatki trafił natomiast Firmino i Wenezuela znalazła się w bardzo trudnym położeniu. W końcówce straty zmniejszył jeszcze Fedor, ale "kopciuszek" i tak musiał pogodzić się z odpadnięciem z turnieju.

W ćwierćfinale Brazylijczycy zagrają z finalistą ostatniej edycji Copa America - Paragwajem, który zajął drugie miejsce w grupie B. Zwycięzcy tej grupy - Argentyńczycy w innym hitowym starciu zmierzą się z kolei z Kolumbią, która ostatecznie awansowała do kolejnej fazy z trzeciego miejsca. Błyskawice i grzmoty zobaczymy także w meczu gospodarzy turnieju Chilijczyków, na których drodze staną zawsze groźni Urugwajczycy. W ostatnim ćwierćfinale zagra Peru i Boliwia.

Brazylia - Wenezuela 2:1 (1:0)

Bramki: Silva (9'), Firmino (51') - Miku (84')