W piątek zarówno kobiety jak i mężczyźni rozegrali w Mondello po trzy wyścigi. Pierwsze miejsce utrzymała Białecka, która ma już tylko punkt przewagi nad drugą Brytyjką Bryony Shaw. Na trzecie miejsce, z siódmego, awansowała natomiast Klepacka.

 

- Jestem bardzo zadowolona, bo warunki do żeglowania były świetne, dzięki czemu sporo nadrobiłam w generalnej klasyfikacji. Wreszcie udało mi się wygrać pierwszy w tych regatach wyścig. Najbardziej żałuję jednak drugiego, bo w jego końcówce, kiedy płynęłam na czwartej pozycji, zrobiłam zwrot przez rufę i wtedy przyszedł silny szkwał, po którym znalazłam się w wodzie. Spadłam o 10 miejsc, a to oznacza stratę 10 punktów - powiedziała warszawianka.

 

Brązowa medalistka igrzysk olimpijskich z Londynu w 2012 roku miała również jeszcze jeden niemiły epizod.

 

- Zderzyłam się z motorówką i w desce zrobiła się dziura. To mnie jednak specjalnie nie martwi. Zalepimy ją i wszystko powinno być ok. Martwi mnie tylko to, że rozegrałyśmy do tej pory tak mało wyścigów - zaznaczyła.

 

Do wyścigu medalowego, w którym weźmie udział tylko 10 zawodniczek, awansowała Dziarnowska. Po pięciu startach sopocianka zajmowała 13. pozycję.

 

- Na początku sędzia znowu nie był w najlepszej formie, bo cztery razy przerywał procedurę rozpoczęcia wyścigu, przez co niepotrzebnie budował napięcie i emocje. Z pierwszego startu wyszłam jak torpeda, ale na trasie trochę się pogubiłam i ostatecznie zajęłam dwunastą lokatę - poinformowała

 

Dwa następne wyścigi były jednak w jej wykonaniu znakomite – kolejny start zakończył się zwycięstwem, a w ostatniej piątkowej próbie była druga.

 

- Wyciągnęłam wnioski z własnych błędów, do tego dobrze czytałem wiatr, odpowiednio wychodziłam ze startów i uzyskiwałam niezłe prędkości. Te wszystkie elementy złożyły się na przyzwoity wynik - oceniła.

 

Na 19. pozycji sklasyfikowana została Kamila Smektała (YKP Warszawa), a 30. jest Hanna Zembrzuska (CŻ Szczecin).