ma wrócić we wrześniu. Polski "Wiking" jest przymierzany do walk z Marcinem Rekowskim (16-1, 13 KO) oraz mistrzem olimpijskim Anthonym Joshuą (13-0, 13 KO), ale rozmowy w obu sprawach są dalekie od finalizacji.


Minął tydzień od momentu, kiedy powiedziałeś, że wystartowały negocjacje w sprawie walki z Anthonym Joshuą. Czy znamy już jakieś konkrety?


Mariusz Wach: Jeszcze nie. Wciąż nie jest przesądzone z kim zaboksuję we wrześniu. Rozmowy z Joshuą trwają, a ja dalej nie dostałem jeszcze do podpisania kontraktu.


Śledzisz toczącą się w Polsce dyskusją na temat twojej walki z Joshuą? Wiele osób odradza ci ten pojedynek.


W takim razie niech ci wszyscy eksperci przedstawią mi propozycję lepszej walki i niech zapłacą za jej organizację. Łatwo jest stać z boku tego wszystkiego i mówić co się powinno, a czego nie powinno. Jeśli przychodzi do płacenia za organizację takich walk, to wpada się do zupełnie innego świata. Pojedynki ze średniakami na polskich galach niewiele mi dają, trzeba ryzykować, jeśli poważnie myśli się o powrocie do czołówki.

Cała rozmowa z Mariuszem Wachem do przeczytania TUTAJ!