Bożena Pieczko: Po stu minutach gry awans do jedenastego wielkoszlemowego ćwierćfinału stał się faktem. Agnieszka Radwańska w wielkim stylu pokonała Jelenę Janković, co można powiedzieć o tym meczu?

Dawid Olejniczak: Przede wszystkim, że to był bardzo dobry mecz! Jestem skłonny powiedzieć, że to był jeden z najlepszych meczów Agnieszki w ostatnim czasie. Zresztą jakość tego spotkania od samego początku do ostatniej piłki była bardzo wysoka. Zwycięstwo w takim stylu smakuje jeszcze lepiej. Teraz ma niewiele czasu na przygotowanie się do kolejnego meczu, który już przecież we wtorek!

Co zdecydowało o końcowym zwycięstwie Radwańskiej?

Cały czas jestem przekonany o tym, że zaważyło przygotowanie fizyczne. Wyglądała na tenisistkę, która mogłaby jeszcze grać godzinę, dwie lub trzy! Natomiast Jankovic od początku pierwszego seta miała ogromne problemy z oddychaniem i poruszaniem się. Do tego w najważniejszych momentach Polka grała spokojniej.

Już we wtorek mecz z Madison Keys. To będzie trudne wyzwanie?

Najtrudniejsze zadanie przed sztabem Agnieszki, który musi ją do tego pojedynku przygotować. Mecz z Jankovic - nawet jeśli nie było tego widać - na pewno pozostawił ogromny ślad w jej organizmie. Agnieszka musi przygotować się na zupełnie inne spotkanie niż z Serbką. Z Keys nie będzie tylu wymian, nie będzie tyle biegania, ale trzeba będzie trzeba odbierać potężne uderzenia młodej Amerykanki, która świetnie serwuje i mocno uderza z backhandu.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo!