Roman Kołtoń: Superpuchar to był wielki problem...

Zbigniew Boniek: Myślę, że rozwiązaliśmy ten problem. Dziś świadomość w piłce jest inna, niż jeszcze rok czy tym bardziej dwa lata temu... Piłka nożna musi się sprzedać. Czy Superpuchar Polski na boisku mistrza Polski to nie jest wydarzenie u progu nowego sezonu? Taki był nasz pomysł, gdy jako PZPN wystąpiliśmy do Ekstraklasy SA o oddanie organizacji tego meczu...

40 tysięcy widzów w Poznaniu i dyskusja o starciu Lech - Legia w całej Polsce - o to chodziło. Jednak całkiem niedawno Zbigniew Drzymała odwoływał udział swojej drużyny na kilka dni przed zaplanowanym Superpucharem, nie mówiąc o politykach, którzy w 2012 roku nie dopuścili do rozegrania spotkania Legia - Wisła na Narodowym...

Futbol to emocje. I te emocje były w Poznaniu! Jeszcze niedawno wydawało się, że nie można właściwie zorganizować nie tylko Superpucharu, ale i Pucharu Polski! To już za nami. Myślę, że dziś Superpuchar Polski podbił koniunkturę przed sezonem 2015/2016 i o to chodziło! Pełny stadion, transmisja telewizyjna śledzona zapewne przez sporą publiczność, właściwa oprawa, o którą zadbał PZPN. To już będzie tradycja...

Lech też czuł, jak to rozegrać - ceny na hit z Legią o Superpuchar zaczynały się od 25 złotych, co pozwoliło zapełnić stadion do ostatniego miejsca...

PZPN-owi dobrze współpracuje się z klubami. Nie chciałbym wyróżniać Lecha na tle Legii czy Śląska Wrocław, z którym organizowaliśmy finał Pucharu Polski w 2013 roku... Jeśli chodzi o politykę cenową, to trzeba popularyzować futbol. Lech czuł w czym rzecz. PZPN również to czuje - na finał Pucharu Polski bilety kosztują 15, 20 złotych, aby zapełnić Stadion Narodowy. Podnosimy coś, stąd taka a nie inna polityka cenowa. Nie dokładamy, ale i specjalnie nie zarabiamy na finałach Pucharu Polski. Drużyna narodowa cieszy się wielkim zainteresowaniem, stąd możemy dyktować inne ceny biletów, aby zasilić kasę związku...

Kluby wcześniej uznawały Superpuchar za obciążenie - wobec startu w rundach eliminacyjnych Ligi Mistrzów i Ligi Europy, czy wcześniej Pucharu UEFA...

Lech grając z Legią o Superpuchar miał wartościowy sprawdzian. I tak trzeba na to patrzeć! Już nie chce mi się wracać wspomnieniami do meczów, w których trenerzy wystawili rezerwowych piłkarzy, jakby zapominając, że na krajowym podwórku są do zdobycia trzy trofea - mistrzostwo Polski, Puchar Polski i właśnie Superpuchar. To były wręcz szkolne błędy, więc cieszy mnie, iż przeszły do historii...

Lech wygrał 3:1 z Legią, a mógł wygrać jeszcze wyżej...

Lech zagrał kapitalne spotkanie. Widać, że mistrzostwo Polski napędziło Lecha. Psychicznie podbudowało piłkarzy. Myślę, że Lech dojrzał też taktycznie. Ważne jest, że Lech wzmocnił się - po pierwsze nikogo znaczącego nie stracił, co często zdarzało się w ostatnich latach. Po drugie piłkarze, którzy przyszli mogą być wzmocnieniem, a nie obciążaniem budżetu. Ważne jest, że Lech poszerzył kadrę. Dziś nie sposób brać sezonu, mając jedenastu wartościowych piłkarzy - potrzeba co najmniej osiemnastu...

Legia zdobyła Puchar Polski, ale dwa ostatnie trofea przypadły Lechowi...

Łatwo jest krytykować Legię - czy po końcówce sezonu, czy po meczu z Lechem o Superpuchar. Legia na pewno ma wiele wniosków - również po piątkowym spotkaniu. O tych wnioskach będą myśleli właściciele, kierownictwo klubu, sztab trenerski... Wie pan, że jakbym zabrał głos - jako prezes PZPN - o Legii, to pewnie wielu natychmiast odniosłoby się do tego. Jedno zdanie powiem - śledząc reakcje, czy wypowiedzi ze strony legionistów, widzę, że ciągle mają żal o poprzedni sezon, że wydaje im się, iż coś podarowali Lechowi. Tymczasem Lech walczył o swoje, miał ciut ciut więcej szczęścia. Jednak Legia powinna zapomnieć o tym, co było, a skoncentrować się na tym, co ich czeka...

Legię czeka celebra stulecia klubu, a brak mistrzostwa w takim sezonie, byłby klęską...

Tym bardziej nie ma co myśleć, że coś się podarowało Lechowi... Czas na właściwe wnioski... Lech na dziś był lepszy - piłkarsko, taktycznie i fizycznie. Sezon jest jednak długi. Byłbym ostatni, jeśli chodzi o pesymizm w stosunku do Legii, biorąc pod uwagę jej możliwości... Zawsze będę za silnymi czołowymi klubami, które mogą wprowadzić polski futbol na inne tory. Wartością będzie, jeśli dwa-trzy kluby zagrają w fazie grupowej Ligi Europy.

W moim przekonaniu Karol Linetty był najlepszym piłkarzem Ekstraklasy w minionym sezonie, a swoje walory potwierdził w Superpucharze!

Linetty był czołowym piłkarzem ligi, a mnie cieszy, że został w Lechu. Czy Linetty, czy Kamiński, czy Kownacki po jeszcze jednym sezonie w Lechu będą tylko lepszymi piłkarzami. Lech stawia na pracę w akademii. Przynosi to efekty - są jeszcze Kędziora, czy Formella, a był przecież także Bielik. Lech na pracę z młodzieżą wydaje rocznie pewnie z milion euro, gdyby jednak już teraz chciał "spieniężyć" efekty pracy z młodzieżą, zarobiłby krocie. Aspekt finansowy nie może być jednak decydujący w pewnych sytuacjach. Również jeśli chodzi o piłkarzy. Cieszy mnie, że Linetty, Kamiński i Kownacki dalej grają w Lechu i walczą o Ligę Mistrzów.

A jak pan odbiera sytuację z Onderjem Dudą, który od tygodni przymierzany jest do Interu Mediolan?

Gdy piłkarz jest pożądany przez dany klub, to świetnie. Ale czy Duda jest pożądany przez Inter? Gdyby tak było, to już dawno byłby w tym klubie. Gdy piłkarz nie jest pożądany to ma problem z miejscem w składzie. I Duda miałby problem - czy w Interze, czy w Monaco. To bardzo ciekawy piłkarz, który jednak może się jeszcze rozwinąć w barwach Legii. Pytanie, kto rozwija się w Legii w ostatnich miesiącach...

Jakub Kosecki uciekł do drugoligowego klubu w Niemczech...

Proszę mi wierzyć, że cenię ambitnego "Kosę". I tak sobie myślę - rozwinął się Kuba, który wcześniej był w drużynie narodowej? Rozwinął się Michał Kucharczyk, czy Michał Żyro? Mam nadzieję, że ten głos nie będzie odebrany negatywnie przez Legię. Jednak pozwolę sobie zauważyć, że Orlando Sa był w naszej lidze najlepszym piłkarzem na pozycję "numer dziewięć". A gdzie się jest Sa? Oddany, odsprzedany.... Wiem, że były problemy w szatni z Orlando Sa, ale nie ma takich problemów, których nie udałoby się rozwiązać... Tak sobie myślę, że Legia prowadzi określoną politykę transferową, a Mączyński trafił do Wisły, a Drygas został tam gdzie był... Powiedziałem już dużo...

Jak pan odbiera publiczną polemikę Maciej Wandzel - Radosław Osuch?

Nie gram w tym filmie...

Jak to?!

Panie Romanie, prezes PZPN nie gra w tym filmie, w którym zagrali obaj panowie...

Ale szef Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA Maciej Wandzel zarzucił Radosławowi Osuchowi działania korupcyjne i domaga się surowszej kary, niż tej która spotkała Kazimierza Grenia...

Organy PZPN zapewne zajmą się całą sprawą, jak wpłynie odpowiedni wniosek...

Czy Osuch jednak nie podważa kompetencji arbitrów, którzy nie mają łatwego życia?

Zawisza jesienią grał katastrofalnie, a wiosną bardzo dobrze. Jednak nie zdołał się utrzymać. Dlaczego jednak odwołuje się do sędziów? Jakże inna mogła być sytuacja Zawiszy, gdyby wygrał u siebie spotkanie z Górnikiem Łęczna, długo prowadząc. Albo gdyby Zawisza pokonał Piasta Gliwice w przedostatniej kolejce - również u siebie. Piasta, który grał o "szyszki". A sędziowie w Polsce są tylko lepsi. Lepiej przygotowani pod każdym względem i jestem przekonany, że uczciwi... W Polsce jednak ciągle dyskutuje się o tej linii, którą wyznacza jedna ze stacji telewizyjnych - pięcio, czy dziesięciocentymetrowy spalony? Naprawdę mam dość tych absurdów! Gdyby nie przyszedł najlepszy piłkarz danego zespołu, to mecz mógłby się odbyć. A gdyby zabrakło sędziów, to niemożliwe. Dajmy im trochę zaufania!

Polskie kluby 18 razy z rzędu nie zakwalifikowały się do Ligi Mistrzów...

Lech podejmie 19 próbę... Nie będzie miał łatwo. Różne to były historie. Legia rok temu była na dobrej drodze... Lechowi potrzeba trochę szczęścia, czego im życzę...