Biało-czerwoni teoretycznie będą mogli sobie wybrać kolejnego rywala, bo spotkanie USA - Francja, które wyłoni dwóch innych półfinalistów, odbędzie się wcześniej.

 

- Nie wiem, czy to ma jakiekolwiek dla nas w tej chwili znaczenie. Najważniejsze, że mamy otwartą drogę do walki o medale - powiedział rozgrywający Fabian Drzyzga.

 

Emocji na pewno nie zabraknie, bo w grupie I wszystko jest jeszcze możliwe. Brazylia, która nieoczekiwanie przegrała pierwszy mecz z Francją, w czwartek pokonała USA 3:1. A to oznacza, że jeśli Amerykanie wygrają z "Trójkolorowymi" 3:1, to o tym, która z drużyn znajdzie się w strefie medalowej zadecydują... małe punkty.

 

W grupie J wszystko zależy od Polaków. Biało-czerwonym kibicować będą Włosi, bo wygrana mistrzów świata da im awans do półfinału. Jeśli jednak zwycięstwo odniosą Serbowie, to wówczas Italia odpadnie z rywalizacji.