W pierwszym meczu T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2015/2016 Wisła Kraków podejmowała Górnik Zabrze. Było to jednocześnie starcie dwóch zespołów, które rozgrywki zaczęły z... ujemnym punktem. Sankcje zostały nałożone „ w związku ze złamaniem postanowień Uchwał Licencyjnych przyznających klubom licencję na rozgrywki Ekstraklasy na sezon 2014/2015 w zakresie obowiązku terminowego uregulowania zobowiązań wynikających z zawartych przed procesem licencyjnym ugód, odraczających terminy spłaty niektórych zobowiązań objętych kontrolą licencyjną".

Wisła przystąpiła do meczu z zupełnie odmienioną linią pomocy. Kazimierz Moskal postawił m.in. na Krzysztofa Mączyńskiego, Rafaela Crivellaro, Denisem Popovicem i Tomaszem Cywką. Na papierze Biała Gwiazda wyglądała naprawdę solidnie, a biorąc do tego przyzwoitą ławkę rezerwowych, ta drużyna może liczyć na wysokie miejsce w tabeli.

Jak przystało na lipiec, obu drużynom od pierwszej minuty towarzyszył chaos. Mnóstwo było niedokładności, czasami obrońcy rozglądali się w prawo, w lewo i nie potrafili dobrze ustawić krycia. I z takiego chaosu narodziła się pierwsza bramka, którą zdobył Rafael Crivellaro w 25. minucie. Po podaniu Sebastiana Przyrowskiego piłka odskoczyła Robertowi Jeżowi, co natychmiast wykorzystać Cywka, podając do Brazylijczyka. Ten bez namysłu uderzył na bramkę i zaskoczył zabrzan.

Goście odpowiedzieli dziesięć minut później i to w naprawdę ładnym stylu. Zgranie Roberta Jeża wykorzystał Roman Grergel. Trzeba przyznać, że Słowak od końca poprzedniego sezonu pozostaje w niezłej formie. I także w drugiej połowie miał swoją szansę, lecz tym razem minimalnie przestrzelił. Najlepszą okazję miał jednak Adam Danch, który trafił w słupek.

Remis oznacza, że oba zespoły będą miały po... 0 punktów na koncie.


Wisła Kraków - Górnik Zabrze 1:1 (1:1)

 

Bramki: 1:0 Rafael Crivellaro (24), 1:1 Roman Gergel (35).

 

Żółta kartka: Kamil Cupriak.

 

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 10 303.

 

Wisła Kraków: Radosław Cierzniak - Łukasz Burliga (75. Rafał Boguski), Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok - Boban Jovic, Tomasz Cywka, Krzysztof Mączyński, Denis Popovic, Rafael Crivellaro (66. Maciej Jankowski) - Paweł Brożek.

 

Górnik Zabrze: Sebastian Przyrowski - Mateusz Słodowy, Adam Danch, Bartosz Kopacz, Mariusz Magiera - Roman Gergel (90+3. Marcin Urynowicz), Erik Grendel, Radosław Sobolewski, Łukasz Madej (77. Rafał Kurzawa), Rafał Kosznik (80. Kamil Cupriak) - Robert Jeż.