Mohammedi do tego starcia przygotowywał się z nowym trenerem – Abelem Sanchezem, który na co dzień pracuje m.in. z Giennadijem Gołowkinem.


Abel nie zmienił mojego stylu, a jedynie go trochę zmodernizował. On ma ogromne doświadczenie, więc mogę się wiele od niego uczyć – twierdzi 30-latek.


Trzeba jednak zauważyć, że Sanchez w przeszłości współpracował też z Kowaliowem. Czy to pomoże?


Sanchez doskonale wie, jak utalentowany jest Kowaliow, ale zna też jego błędy. Teraz jednak jego styl zmienił się – ocenia Mohammedi.


Choć to Rosjanin będzie faworytem tego starcia, to Francuz nie zamierza tanio sprzedać skóry.


Mogę pokazać fanom w Ameryce, że nadchodzi nowa generacja. Mogę im pokazać, że jeśli człowiek odpowiednio ciężko pracuje, to wszystko jest możliwe. Oczywiście, że w opinii ekspertów to Kowaliow jest faworytem. To mnie jednak jeszcze bardziej motywuje, naprawdę chcę go pokonać. Mój rywal zasługuje na miejsce numer jeden, ale nie zapominajmy, że jest tylko człowiekiem – podsumowuje.

Transmisja gali w Las Vegas w nocy z sobote na niedzielę od godz. 3.00 w Polsacie Sport.