Na początku lipca, mimo bolesnej kontuzji stopy, Pasek ukończył na węgierskim Hungaroringu wyścig czwartej rundy sezonu na ósmym miejscu. Dwa tygodnie później dwukrotnie stanął na podium podczas wyścigów mistrzostw Polski klasy Superstock 600 w czeskim Moście. W efekcie powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej WMMP do 37 punktów.


Ponownie w pełni sił, „Pasio” liczy w ten weekend na walkę o kolejne w tym roku podium i awans z czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej pucharu. Liczący 3,8 km i składający się z czternastu zakrętów, uliczny tor na przedmieściach Schleiz znajduje się niedaleko autostrady A9, 120 kilometrów na południe od Lipska. Rok temu, w swoim debiutanckim sezonie w Yamaha R6 Dunlop Cup, Adrian startował tam z szóstej, a finiszował na siódmej pozycji.


- Rok temu Schleiz był dla mnie wielkim wyzwaniem, ponieważ pierwszy raz w życiu startowałem na torze ulicznym. Teraz znam już jego konfigurację, więc podchodzę do tego weekendu tak, jak do każdego innego i chcę walczyć o podium. Kilku rywali startowało tam niedawno w lokalnym wyścigu. Mieli niezłe tempo, więc zapowiada się ostra walka. Schleiz to ciekawy i zróżnicowany obiekt. Są na nim bardzo szybkie zakręty, w których jedzie się z górki na wykręconym do końca szóstym biegu, ale także techniczne szykany i wolne łuki. W pewnym momencie pokonujemy skrzyżowanie, na którym czuć lekkie załamanie asfaltu, ale poza tym tor nie różni się specjalnie od tradycyjnych obiektów. Mam za sobą start w mistrzostwach Polski, podczas którego odczuwałem jeszcze skutki kontuzji i nie chciałem za bardzo ryzykować. Oczywiście prowadzę w tabeli i chcę przypieczętować tytuł mistrza Polski, ale priorytetem są dla mnie w tym roku starty w Yamaha R6 Dunlop Cup. Czuję się już całkiem nieźle. Złamany palec nie boli zbyt mocno i na motocyklu nie powinien być problemem. W ten weekend chcę znów walczyć o podium. Ostatnio straciłem trochę punktów i wypadłem z podium klasyfikacji sezonu. Chcę na nie wrócić - twierdzi Pasek.