Lechia miała dziś okazję nieco podreperować kiepski początek sezonu, przez który pod znakiem zapytania stanęła posada Jerzego Brzęczka. Gospodarze faktycznie lepiej weszli w spotkanie. Już pierwsze minuty pokazały, że to piłkarze w biało-zielone pasy będą dziś rządzić na boisku. Dobry początek Lechici udokumentowali golem - Ariel Borysiuk kapitalnie wyprowadził na czystą pozycję Adama Buksę, a ten nie miał problemów z pokonaniem Kudły. Po kwadransie gry było 1:0.

Pogoń długo się budziła, ale stopniowo dochodziła do głosu. Szczęście uśmiechnęło się do gości już dziesięć minut po stracie gola - niezawodny Łukasz Zwoliński przewracając się oddał strzał sprzed pola karnego gospodarzy, a piłka tak otarła się o interweniującego Borysiuka, że zataczając duży łuk w powietrzu wpadła do bramki Lechii. Maric był bez szans.

Pogoń złapała wiatr w żagle i na boisku rywala grała coraz odważniej. Najlepszą sytuację do zdobycia zwycięskiego gola tuż po przerwie miał Jakub Czerwiński, który najwyżej wyskoczył po dośrodkowaniu Nunesa z rzutu rożnego. Stoper Pogoni skierował piłkę kilkadziesiąt centymetrów od słupka i mógł tylko złapać się za głowę.

Faworyzowana Lechia nie stanęła na wysokości zadania i nie potrafiła zdominować przyjezdnych ze Szczecina, którzy byli bliżej zwycięstwa. Swoje szanse przed końcowym gwizdkiem mieli jeszcze Zwoliński i Lewandowski, który zdobył nawet gola - sędzia słusznie odgwizdał jednak ofsajd.


Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 1:1 (1:1)
Adam Buksa 14' - Łukasz Zwoliński 24'

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 11 173

 

Lechia Gdańsk: Marko Maric - Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Maciej Makuszewski (70. Michał Mak), Ariel Borysiuk, Stojan Vranjes, Sebastian Mila (58. Piotr Wiśniewski), Bruno dos Santos Nazario - Adam Buksa (32. Grzegorz Kuświk)

 

Pogoń Szczecin: Dawid Kudła - Adam Frączczak, Jarosław Fojut, Jakub Czerwiński, Ricardo Nunes - Karol Danielak (83. Robert Obst), Rafał Murawski, Mateusz Matras, Patryk Małecki (73. Takuya Murayama), Mateusz Lewandowski (71. Dominik Kun) - Łukasz Zwoliński