O co tak naprawdę chodzi z tym pasem mistrzowskim? Dlaczego nie masz go ze sobą?

Organizatorzy chyba w ogóle nie brali pod uwagę mojego zwycięstwa. Zlekceważyli mnie tak mocno, że wygrawerowali na pasie napis „Marco Huck”. Nie chciałbym mieć takiego pasa, oddaliśmy mu ten pas i teraz około miesiąca muszę czekać na swój.

 

Kulisy gali w Newark! Droga Głowackiego do mistrzostwa świata!

Możesz ocenić w ilu procentach wykonałeś założony plan taktyczny?

Szczerze? W połowie.

Czego zabrakło w takim razie?

Trener mi powtarzał, żebym się nie prostował, a cały czas to robiłem. Miałem być cały czas gotowy, a były chwile przestoju. Nie możemy zapominać o szóstej rundzie, kiedy wylądowałem na deskach. Przeniosłem ciężar na przednią nogę i musiało się to w ten sposób skończyć. Muszę przeanalizować na spokojnie pojedynek i wyciągnąć wnioski.

Po zwycięskim pojedynku znalazł się również czas na drobne świętowanie. Artur Szpilka dość intensywnie wrzucał na portale społecznościowe zdjęcia z jakiejś imprezki…

Ja byłem w swoim pokoju, a koledzy mnie odwiedzili. Pas zdobyty, a więc przyszedł również czas na świętowanie. Również był to czas pożegnać, bo ja z Arturem ostatnio widujemy się bardzo rzadko. Jesteśmy przyjaciółmi i była świetna okazja do świętowania i rzecz jasna pożegnania.

W Wałczu przygotowali dla Ciebie jakieś specjalne przywitanie-niespodziankę?

Podobno podczas walki była tam strefa kibica i przyszło sporo ludzi. Dziękuję wszystkim tym, którzy przyszli i trzymali za mnie kciuki.

Nie jesteś medialną bestią, a teraz media zaczną się Tobą bardziej interesować.

Prawda. Nie lubię wywiadów, ale trzeba będzie się do tego przyzwyczaić.

Czego możemy na zakończenie życzyć mistrzowi świata?

Przede wszystkim zdrowia, bo to jest najważniejsze!

Obejrzyj wywiad z Krzysztofem Głowackim w załączonym materiale wideo!