Faworytem tego spotkania była Arka. Drużyna z Gdyni jeszcze w tym sezonie nie przegrała, tydzień temu ograła po dramatycznej końcówce GKS Katowice, nie dała się ograć Zawiszy Bydgoszcz, pokonała Wisłę Płock. Na liście ofiar miała więc innych kandydatów do awansu. Czym mogło się przeciwstawić Zagłębie?


Beniaminek ma swoje ambicje, ale często jeszcze płaci za brak doświadczenia, jak w spotkaniu z Wigrami Suwałki, czy Wisłą Płock. Początek meczu zdawał się potwierdzać, że Arka przyjechała do Sosnowca po tzwycięstwo. Kiedy Michał Nalepa ograł trzech obrońców i huknął z ostrego kąta w samo okienko w 4. minucie meczu na horyzoncie zaczęły majaczyć trzy punkty.


To było przedostatnia dobra rzecz, która spotkała Arkę w tym meczu (ostatnią był gol Rashida Yussuffa w 82. minucie). Zagłębie po chwilowym szoku otrząsnęło się i ruszyło do odrabiania strat. I w jakim stylu! Każda bramka była piękna, każda nadaje się do tego, żeby ją oglądać wielokrotnie. Najpierw świetną akcję Martina Pribuli wykończył Jakub Arak. Młody napastnik Zagłębia strzelał z kilku metrów, ale cała akcja była bardzo efektowna.


Potem można już było podziwiać fenomenalne uderzenia: Łukasz Matusiak ograł obrońcę i huknął z narożnika pola karnego. Dwumetrowy bramkarz Arki Konrad Jałocha nie miał szans sięgnąć piłki. W drugiej połowie swoje trafienie dołożył Michał Fidziukiewicz, który uderzał z powietrza. Gola doczekał się też Pribula. Słowak wykazał się refleksem dobijając główkę kolegi z zespołu.


Arka po tych ciosach już się nie podniosła i nawet drugi gol nie zdołał poderwać do ataku piłkarzy Grzegorza Nicińskiego. Zagłęļie tym zwycięstwem pokazało, że będzie w tym sezonie groźne dla najlepszych, a Arka zwolniła swój marsz w stronę ekstraklasy.


Zagłębie Sosnowiec - Arka Gdynia 4:2 (2:1)

Bramki:
J. Arak (25), Ł. Matusiak (34), M.ł Fidziukiewicz (64), M. Pribula (72) - M. Nalepa (4), R. Yussuff (81)

Żółte kartki:
Pribula - Socha, Sobieraj, Alan.

Zagłębie:
Fabisiak - Sierczyński, Sołowiej, Markowski, Ninković - Ryndak, Matusiak, Dudek (83, Szatan), Fidziukiewicz (76, Tumicz), Pribula - Arak (68, Margol).

Arka:
Jałocha - Socha, Alan, Sobieraj, Warcholak - Vinícius (77, Yussuff), Łukasiewicz, Nalepa, Siemaszko, Renusz (67, Tomasiewicz) - Abbott (56, Wojowski).

Sędziował:
Zbigniew Dobrynin (Łódź).