W poniedziałek Przemysław Dawid Pantak był w podróży. Weekend spędził niesłychanie pracowicie, a najważniejszym punktem programu było spotkanie ligi holenderskiej NEC Nijmegen - Ajax Amsterdam. – Nie ukrywam, że chciałem zobaczyć dwóch piłkarzy z którymi współpracuję: Arka Milika z Ajaksu i Wojciecha Gollę, który latem przeszedł z Pogoni do Nijmegen. Z Milikiem odbyłem dłuższą rozmowę...  – powiedział menedżer Polsatsport.pl .

 

Roman Kołtoń: Której tematem był transfer do Olympique Marsylia?

 

Przemysław Pantak: Ha, ha, ha… Mogę potwierdzić – był kontakt z Marsylii. Nawet dość poważny, ale uznaliśmy z Arkiem, że w jego życiu potrzeba trochę spokoju. W styczniu 2013 roku przeszedł z Górnika Zabrze do Bayeru Leverkusen. Później po pół roku trafił na wypożyczenie do Augsburga. Następnie za rok na wypożyczenie do Ajaksu, który zapewnił sobie również opcję pierwokupu. I ta opcja weszła w życie. Milk w dwa i pół roku był w czterech klubach. To młody, wielce uzdolniony zawodnik, który doskonale zdaje sobie sprawę, jakim klubem jest Ajax Amsterdam. Zastanawiam się, czy wymienić te przykłady... Nie chciałbym być źle zrozumiany...

 

Kołtoń: Plebiscyt UEFA, czyli mój głos na Milika!

 

Dobry przykład zawsze warty jest zaprezentowania...

 

Szczególnie, że dotyczy Ajaksu. Otóż Zlatan Ibrahimović trafił do Ajaksu z Malmoe w 2001 roku. I niech pan zgadnie, jak długo został w Amsterdamie...

 

Trzy lata?

 

Trzy lata! Odszedł w 2004 roku do Juventusu Turyn. Miał prawie 23 lata, gdy opuścił Eredivisie dla Serie A... A Luis Suarez?

 

Hm, pewnie też był z trzy lata...

 

W 2006 roku trafił z urugwajskiego Nacionalu do Groningen, a w 2007 roku przeszedł do Ajaksu. Po trzech i pół roku w Amsterdamie został sprzedany do Liverpoolu, gdy miał 24 lata. Ajax to idealne miejsce dla kształtowania się piłkarza. Tu i teraz najważniejsza dla Arka jest regularna gra. A do Francji – mam nadzieję – pojedzie już niedługo. Na finały EURO 2016.

 

Olympique stać pewnie na windowanie sumy odstępnego, czy pensji piłkarza...

 

Pewnie tak... Zresztą to wielki klub – i teraz, i w historii. Arek też przyznaje, że to wspaniała karta, ale po dłuższej dyskusji uznaliśmy, że w Ajaksie warto zostać. Teraz najważniejszym jest, aby klub z Amsterdamu zakwalifikował się do rozgrywek grupowych Ligi Europy. W pierwszym meczu z Jabloncem wygrał 1:0, po bramce Arka. W czwartek rewanż. Innym celem jest – naprawdę ważnym dla Arka, jak wywnioskowałem z rozmowy – mistrzostwo Holandii. W Ajaksie został kapitalnie przyjęty przez kibiców i oni marzą, aby odzyskać tytuł. Ajax od lat konsekwentnie stawia na młodzież.

 

Gdy Ajax wygrał Ligę Mistrzów w 1995 roku, zaprezentował światu całą plejadę młodych, zdolnych, którzy zrobili później oszałamiające kariery: Van der Sar miał 24 lata, Reiziger 22, bliźniacy Frank i Ronald de Boer po 25, Seedorf 19, Davids 22, Finidi George 24, tyle samo Litmanen, Overmars 22, na zmiany weszli 18-letni Kanu i Kluivert. Jedynym starszym piłkarzem był 32-letni Rijkaard...

 

I Ajax ciągle i wciąż odwołuje się do tej drogi, na której kapitalnie kształtuje talenty. Biorę protokół meczowy z Nijmegen. Riedewald, Bazoer rocznik 1996, El Ghazi rocznik 1995, Milik rocznik 1994, z ławki weszli Fischer rocznik 1994, Sinkgraven i Tete rocznik 1995. Jedynym starszym piłkarzem był 29-letni Duńczyk Schoene. Drugi w kolejności pod względem wieku był bramkarz Cillessen – liczący 26 lat. Za starszego można uznać 24-letniego Van Rhijna i 23-letniego Gudelja. Prawy obrońca Dijks 22 lata, środkowy obrońca, Veltman 23 lata, pomocnik Klaassen 22 lata...

 

Niesamowite, a jak długi kontrakt z Ajaksem ma Arek?

 

Do 2019 roku, niedawno przedłużony... Gdy przyjedzie czas na inny klub, siądziemy do rozmów. Na razie Ajax jest właściwym miejscem dla rozwoju Milika.