Nie było już marginesu błędu. Cały wysiłek czterech pierwszych spotkań, zwycięstw nad Bośnią i Rosją mógłby pójść na marne, gdyby Polacy wyszli z grupy A z czwartego miejsca. Nie ma się co oszukiwać, szanse na zwycięstwo z rewelacyjną Serbią w 1/8 finału byłyby minimalne.

 

Można było sobie to zapewnić już dzień wcześniej, w starciu z Izraelem, ale akurat wtedy Polacy rozegrali najsłabszy mecz w turnieju, popełnili zatrważającą ilość strat i przegrali 73:75 (gdyby uniknęli chociaż kilku błędów, mogliby spokojnie wygrać i walczyć o drugie miejsce w grupie A).

 

Całe szczęście, taki mecz się już nie zdarzył. Polacy niczego nie zostawili przypadkowi w meczu z Finlandią. Wyszli na parkiet skoncentrowani i zdeterminowani, żeby odnieść sukces. W środę Polacy popełnili ponad 20 strat. W czwartek grali tak uważnie, że zatrzymali się poniżej 10 straconych piłek. To był warunek podstawowy, by myśleć o zwycięstwie. Jeśli do tego dodali jeszcze świetną obronę, to wiadomo było, skąd wzięło się przekonujące zwycięstwo z Finlandią.

 

Trener Taylor w trzeciej kwarcie, kiedy Finowie zaczęli sięrozpędzać, krzyczał na czasie, żeby walczyć ostro na zasłonach i rozbijać Finów w walce o zbiórki - nie zbijać piłki, ale ją łapać. Jego zawodnicy wzięłi to sobie do serca. Aż przyjemnie było patrzeć, jak Przemysław Zamojski ganiał za Petterim Koponenem i tak zmęczył lidera Finów, że w końcówce nie miał sił na poderwanie rywali.

 

Polacy grali konsekwentnie swoją koszykówkę. Adam Waczyński dostawał dużo zasłon i chociaż rywale obijali go niemiłosiernie, to kilka razy trafił za trzy punkty. Dobrze grał Przemysław Karnowski, który rozbijał pod tablicami słabszych fizycznie rywali. Martwić może to, że kilka razy Polacy pogubili się w przekazywaniu krycia rywali na zasłonach. Raz Sasu Salin przespacerował się przez naszą obronę i trafił z linii rzutów wolnych. Dwa razy pogubili się Gortat z A.J. Slaughterem, ale kiedy trener wziął Amerykanina na bok i wytłumaczył, co trzeba robić w obronie, było już z tym lepiej.

 

Na razie nie wiadomo, kto będzie rywalem biało-czerwonych w 1/8 finału. Mogą trafić na Włochów, Turków lub Hiszpanów.

 

Finlandia - Polska 65:78 (20:23, 21:19, 11:16, 13:20)

 

Punkty dla Polski: Waczyński (17), A.J. Slaughter (14), M. Gortat (10), P. Karnowski (10), M. Ponitka (8), D. Kulig (7), A. Cel (6), P. Zamojski (4), Ł. Koszarek (3), O. Czyż (0).