Pierwsza część sobotniego hitu rozczarowała. Do przerwy brakowało przede wszystkim klarownych okazji. Marouane Fellaini miał niezłą sytuacje do zdobycia gola, ale próba lobowania Simona Mignolet się nie powidła.

 

Druga połowa wyglądała na szczęście zupełnie inaczej. Już w 49. minucie gry z rzutu wolnego na 15. metr do Daley'a Blinda piłkę dograł Juan Mata, a holenderski gracz z pierwszej piłki piekielnie mocny strzałem pokonał bramkarza gości. The Reds wyraźnie podrażnienie stratą bramki wzięli się za odrabianie strat, ale zamiast wyrównać stracili drugiego gola. Sędzia podyktował rzut karny, który został w 70. minucie zamieniony na gola przez samego poszkodowanego czyli Andera Herrerę.  

Liverpool nie dawał za wygraną. W 84. minucie gola kontaktowego strzelił w kapitalny sposób Christian Benteke. Belg strzałem przewrotką pokonał bezradnego Davida De Geę. Wszelkie nadzieje ekipy z Anfield Road błyskawicznie rozwiał Anthony Martial. Nowy nabytek United w swoim debiucie we wspaniałym stylu wpisał się na listę strzelców. Czwarte z rzędu zwycięstwo drużyny z Old Trafford nad The Reds stało się faktem.

 

Manchester United - Liverpool FC 3:1 (0:0)

Bramki: Blind 49', Herrera (k.) 70', Martial 86' - Benteke 84'