Do spornej sytuacji doszło do w środkowej części drugiego seta. Przy stanie 14:15 dla Iranu atak ze środka jednego z rywali biało-czerwonych trafił w aut. Irańczycy nie mogli jednak pogodzić się ze stratą punktu, a kapitan azjatyckiego zespołu Saeid Marouf wdał się w dyskusję pod siatką z Michałem Kubiakiem.

Polska - Iran 3:2. Skrót meczu

Przyjmujący reprezentacji Polski wysłuchiwał prawdopodobnych pretensji Maroufa... żwawo sobie podskakując, czym wprawił rywala w konsternację. Po chwili obu panów wezwał do siebie sędzia spotkania i przywołał obu do porządku.

- "Kubi" jako kapitan zachował się znakomicie - mówił w pomeczowym studiu Ireneusz Mazur. - Chciał wysłuchać co rywal ma do powiedzenia. Później został poproszony z kapitanem drużyny przeciwnej do sędziego i posłuchali właściwej nauki - stwierdził Mazur.

Do spornych sytuacji pod siatką dochodziło już podczas meczów Ligi Światowej w Iranie, gdzie Persowie czuli się jednak bezkarni. Zachowanie siatkarzy z Bliskiego Wschodu podsumował Wojciech Drzyzga.

- Irańczycy należą do tego typu zawodników, którzy są bardzo wrażliwi. O ile oni mogą gestykulować, patrzeć w oczy, robić buńczuczne miny, to jeśli odpłaci się im tym samym, to czują się, jakby ktoś ukradł im... kozę. Biorą to honorowo i długo nie mogą odpuścić - powiedział Drzyzga w studiu.

O ile u nas to wywołuje trochę śmiechu, bo widzieliśmy, że Bartek Kurek wzruszył ramionami i zaczął się śmiać, to u nich od razu zaangażowała się cała drużyna. Środkowy Seyed jest takim typem zawodnika, który przez kilka akcji będzie szukał przeciwnika, który mu coś powiedział. Wystarczy mała zapałka, draska i jara się wszystko.

 

Taniec Michała Kubiaka, sprzeczka pod siatką i opinie ekspertów w załączonym materiale wideo.