"Gdybym nie liczył na awans, to nie byłbym trenerem. Gramy ten mecz po to, żeby zdobyć awans do ćwierćfinału" – powiedział Wieprzęć. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że przyjmuje "czołowy zespół z 1. ligi, spadkowicza z ekstraklasy". "Będziemy grać z drużyną, która ma w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników, wielu z przeszłością ekstraklasową. Jednak wszystko zweryfikuje boisko" – dodał.

 

Puchar Polski: Poznaliśmy terminy meczów 1/8 finału


Trener Stali zaznaczył, że jego zespół przystąpi do środowego meczu bardzo zmobilizowany. "Nasi zawodnicy mają pokazać swoje najlepsze strony; sprzedać samego siebie. Rozgrywki PP dają taką możliwość. Chłopcy maja podejść do tego meczu spokojnie, na luzie, zagrać najlepiej jak potrafią" – podkreślił Wieprzęć.


W drużynie ze Stalowej Woli nie wystąpią obrońcy Grzegorz Wawrzyński i Krystian Wrona oraz pomocnik Mateusz Kantor; ich absencje spowodowały żółte karki otrzymane w poprzednich meczach. "To, że nie będę mógł skorzystać z tej trójki na pewno przysparza trochę kłopotów, ale z drugiej strony odpoczną i będą brani pod uwagę w sobotnim meczu ligowym z Puszczą Niepołomice" – powiedział trener. Aktualnie Stal w rozgrywkach ligowych zajmuje 9. miejsce.

 

W poprzedniej edycji PP w 1/8 finału Stal uległa Śląskowi Wrocław 0:1. Natomiast w obecnych rozgrywkach drugoligowiec ze Stalowej Woli pokonał już Grunwald Ruda Śląska 4:2 po dogrywce, Stilon Gorzów 1:0 oraz w rzutach karnych Piasta Gliwice. Początek meczu z Zawiszą - w środę o godz. 15.30.