Wśród punktujących nadal zachwyca Egipcjanin Ahmed Abdelhay, który uzbierał już 164 punkty w dotychczasowych ośmiu spotkaniach. W dodatku Afrykańczyk atakuje z ponad 56-procentową skutecznością, co daje mu piąte miejsce. Kurek ma swoim koncie na razie 137 punktów (105 atakiem, 14 blokiem i 18 zagrywką). Atakujący biało-czerwonych zanotował w dotychczasowych meczach 53,30% skuteczności, co daje mu 11. miejsce. Najskuteczniejszy jest Maxim Michajłow (59,15%), przed Taylorem Sanderem (58,46%) i Iwanem Zajcewem (57,50%).

 

Najlepszym blokującym imprezy jest na razie Seyed Mousavi z Iranu, który notuje 0,81 bloku na set. Drugi jest Maxwell Holt (0,73), a trzeci Sebastian Sole (0,70). Z Polaków najlepszy jest 9. Kurek (0,47). 13. jest Mateusz Bieniek (0,43).

 

Wśród zagrywających najskuteczniejszy jest Matthew Anderson (0,77 asa na set), który zaliczył już 20 asów serwisowych. Kurek i Michajłow mają po 18 asów, ale Rosjanin zanotował je w 108 próbach i ma średnią 0,69 na set. Polak jest trzeci w klasyfikacji (0,60).

 

Najlepszym rozgrywającym turnieju według statystyk FIVB jest na razie Japończyk Hideoim Fukatsu (10,90). Drugi jest Micah Christenson z USA (10,46), a trzeci Luciano De Cecco z Argentyny (9,67). Fabian Drzyzga jest na razie na 9. miejscu (5,27), a Grzegorz Łomacz 14. (3,50).

 

Dobrze spisujący się Paweł Zatorski jest na razie 6. najlepiej broniącym w turnieju (1,73 obrony na set). Najwyżej wciąż plasują się Australijczyk Luke Perry (2,45), Japończyk Takeshi Nagano (2,43) i Włoch Massimo Colaci (2,23).

 

Wreszcie wysoko wśród przyjmujących jest Buszek. Polak ma na razie 55,10% skuteczności i jest trzeci, tuż za Irańczykiem Miladem Ebadipourem (58,01) i Egipcjaninem Mohamedem Moneimim (55,49%). Na 8. miejscu jest Michał Kubiak (49,65%).