Bayern przystąpił do potyczki z Darmstadt w nieco rezerwowym składzie. Z naszego punktu widzenia przede wszystkim zabrakło Roberta Lewandowskiego, który nabawił się lekkiego urazu w środku tygodnia podczas meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem Pireus. Poza tym zabrakło m.in. Thomasa Muellera, Philippa Lahma, Xabiego Alonso czy Thiago Alcantary. Szansę otrzymali tacy zawodnicy jak Sebastian Rode i Joshua Kimmich.

Asysta Polanskiego

Darmstadt to drużyna, która spośród wszystkich w pięciu najsilniejszych ligach w Europie wykonuje najmniej podań, a także jest nagorsza pod względem ich celności. Dlatego słowa Pepa Guardioli - który jak mało kto uwielbia krótkie i dokładne rozgrywanie piłki - o tym, że to Bayern musi się dostosować do stylu gry przeciwnika skłaniały do poważnej refleksji.

W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka, ale za to jaka. Douglas Costa dograł do Arturo Vidala, a Chilijczyk uderzył potężnie, a piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Gospodarze - mimo tego, że przegrywali - nie mieli się czego wstydzić, bo kilka razy zagrozili Manuelowi Neuerowi. Dopiero po przerwie Bayern pokazał klasę, kiedy w przeciągu kilkudziesięciu sekund strzelił dwa gole. Najpierw uczynił to znajdujący się w fantastycznej formie Kingsley Coman - w tygodniu gol i asysta przeciwko Olympiakosowi - a po chwili trafienie dołożył Rode.

Wyniki:

Darmstadt - Bayern 0:3 (Vidal 20, Coman 62, Rode 63)
Werder Brema - Igolstadt 0:1 (Hartmann 90+3 [rz.k.])
Hamburger SV - Eintracht Frankfurt 0:0
FC Koeln - Borussia Moenchengladbach 1:0 (64 Modeste)
Wolfsburg - Hertha 2:0 (Dost 76, 88 [rz.k.])