Jeszcze ważniejsze niż samo zwycięstwo w prestiżowym turnieju, jest zapewnienie sobie awansu do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, bez konieczności grania w turniejach kwalifikacyjnych. Taka nagroda czeka na drużyny, które skończą Puchar Świata na pierwszym lub drugim miejscu.

 

Agnieszka Radwańska blisko Pucharu Świata w... siatkówce

 

Argentyna nie pomogła

 

Polacy mieli szansę  na zapewnienie sobie takiego scenariusza już dzisiaj. "Wystarczyło", żeby Argentyna ograła we wtorek Włochy. Po zaciętym meczu Włosi wygrali 3:2 (w tie-breaku dopiero 16:14). Włosi cały czas liczą się w grze o pierwsze dwa miejsca. Kluczowe będzie środowe starcie Polaków z Włochami. Jeśli reprezentacja Polski zwycięży, to wszelkie spekulacje przestaną mieć znaczenie, bo bezapelacyjnie wygrają Puchar Świata, ale jeśli Polacy przegrają w środę, mogą wypaść poza miejsca premiowane awansem na igrzyska olimpijskie.

 

Przy ustalaniu końcowej klasyfikacji w pierwszej kolejności jest brana pod uwagę liczba wygranych meczów. Przy porażce Polaków z Włochami będzie to wyglądało następująco: Polska 11-1, USA 11-1, Włochy 11-1.

 

W takiej sytuacji brane są pod uwagę zdobyte punkty. Za zwycięstwo 3:0 i 3:1 przyznawane są 3 punkty, za zwycięstwo 3:2 - dwa punkty (jeden dostaje przegrany). Obecnie Polacy mają na koncie 29 punktów, Amerykanie 27, a Włosi zgromadzili 26 pkt. Przy zwycięstwie Włochów "za trzy punkty" obie drużyny zrównają się bilansami, a jeśli zespół USA wygra z Argentyną (co jest bardzo prawdopodobne), będzie miał punktów 30.

 

Żal setów ze słabeuszami

 

W takiej sytuacji to Amerykanie wygrywają Puchar Świata, a Polacy... będą patrzeć na "ratio" setów. Ratio ustala się dzieląc wygrane sety przez liczbę przegranych. Już w tym momencie ratio Polaków (30:8 = 3,750) jest gorsze niż Włochów (27:7 = 3,857). Przy takim scenariuszu to Włosi są na drugim miejscu w tabeli, a Polacy zsuwają się na trzecie i morderczy turniej kończą z pustymi rękami.

 

To oczywiście, czarny scenariusz niestety, możliwy jednak do spełnienia. Takie rzeczy się zdarzają, a Puchar Świata to najtrudniejszy turniej, w którym trzeba zachować koncentrację od pierwszej do ostatniej piłki. W tej sytuacji szczególnie żal straconego punktu z Iranem i przegranych setów z: Wenezuelą, Kanadą i Japonią.