Po meczu Polska - Włochy 1:3 w Pucharze Świata siatkarzy powiedzieli:

 

Stephane Antiga (trener reprezentacji Polski): To był bardzo trudny mecz. Włosi zagrali po prostu lepiej. Mieliśmy swoje szanse w pierwszym i trzecim secie, ale nie zdołaliśmy tego wykorzystać. To ciężkie zawody, z których tylko dwie drużyny awansują na igrzyska. Moja drużyna była dobrze przygotowana, ale w ostatnim meczu trochę słabiej wypadliśmy w bloku. Bardzo trudno jest zatrzymać tak dobrych atakujących jak Osama Juantorena i Ivan Zaytsev.

 

Michał Kubiak (kapitan reprezentacji Polski): Biorę winę za porażkę na siebie. W pierwszym secie przy stanie 23:20 podjąłem złą decyzję i wszystko się posypało. Gratuluję Włochom. Zagrali dobrze i są pewni udziału w igrzyskach. Mamy nadzieję, że nam się to też uda, ale już w innych zawodach.

 

Paweł Zatorski (libero reprezentacji Polski): Trudno było sobie wyobrazić, że po wygranych dziesięciu meczach, nie wywalczymy kwalifikacji na igrzyska. Mieliśmy wszystko w naszych rękach, mogliśmy wgrać, ale rywale w decydujących momentach nam odskakiwali. Teraz możemy sobie jedynie pluć w brodę. Długo nie będziemy dowierzać w to, co się stało. Pozostaje nam jeszcze ciężej pracować i walczyć w innych turniejach".

 

Rafał Buszek (przyjmujący reprezentacji Polski): Krótko po meczu bardzo trudno ocenić to, co się stało. Mieliśmy swoje szanse w tym meczu, ale nie zdołaliśmy z tym nic zrobić. Szkoda kilku akcji. Podjęliśmy walkę, ale się nie udało. Taki jest sport. Z jednej strony bardzo fajnie, że udało nam się wygrać aż dziesięć meczów, ale z drugiej ta jedna porażka zadecydowała o tym, że nadal nie wiemy, czy pojedziemy do Brazylii".

 

Philippe Blain (drugi trener reprezentacji Polski): Włosi zagrali bardziej efektywnie od nas. W naszym zespole w bardzo dobrej dyspozycji był Mateusz Bieniek, ale to nie wystarczyło. Po raz pierwszy w historii widzę taką sytuację, że wygrana w 10 z 11 meczów nie daje miejsce w pierwszej dwójce turnieju. Teraz musimy się skoncentrować na przygotowaniach do styczniowego turnieju. Oczywiście postaramy się jeszcze zmobilizować na mistrzostwa Europy w Bułgarii i Włoszech. Jeśli jednak Argentyna wygra dzisiaj z Amerykanami, to na pewno postawimy Argentyńczykom bardzo dobrą kolację.

 

Gian Lorenzo Blengini (trener reprezentacji Włoch): Chciałbym podziękować moim graczom za ducha walki, ale także tym, którzy są częścią tego zespołu, ale z różnych względów zabrakło ich w Japonii. Powinienem teraz być zmęczony, ale wcale tego nie czuję. Siatkarze w ostatnim meczu pokazali wszystkie swoje umiejętności. W trakcie turnieju rośliśmy w siłę.

Simone Buti (kapitan reprezentacji Włoch): To był bardzo trudny mecz i na razie nie wierzę w to, co się stało. Nie wiem, co powiedzieć. Starałem się teraz uporządkować swoje myśli, ale nie jestem w stanie. Marzyłem o tym, by poprowadzić swój zespół do igrzysk i się udało.