Celta świetnie rozpoczęła, odważnie rzucając się na giganta, jednak już po kwadransie siły się wyrównały. Goście coraz mocniej dochodzili do głosu i mogło się wydawać, że będą kontrolować spotkanie. Nic jednak z tego: Celta otworzyła wynik w 27. minucie po sprytnym strzale Nolito w długi róg - może się wydawać, że Ter Stegen mógł być lepiej ustawiony przy tym uderzeniu.

Hiszpańskie media: Lewy lepszy od Ronaldo i Messiego

Dalsze fragmenty meczu to już festiwal błędów defensywy Dumy Katalonii. Fatalny błąd będącego ostatnim obrońcą Pique wykorzystał ofensywny duet Celty, a Iago Aspas pognał na bramkę Ter Stegena. Były zawodnik Liverpoolu pokonał Niemca w bardzo efektowny sposób, posyłając podcinkę tuż pod poprzeczkę jego bramki. Po trzech kwadransach na stadionie Balaidos było 2:0, a ofensywne trio Barcelony nie dawało zbytnich nadziei na odwrócenie losów spotkania.

Po przerwie Barca ruszyła do odrabiania strat, a po dynamicznej akcji Leo Messi obił słupek bramki Celty - fantastyczną robotę przy tej akcji wykonał Neymar, który przedryblował w tej akcji kilku zawodników. Kontaktowa akcja lidera wisiała w powietrzu, jednak wtedy… wynik podwyższyła Celta! Gospodarze wyprowadzili błyskawiczną kontrę, a tym razem "obciął" się Sergio Busquets. Aspas był dużo szybszy od pomocnika Barcy, wyprzedził go i po raz kolejny w sytuacji oko w oko z Ter Stegenem nie dał mu szans.

Barcelona oczywiście dążyła do nawiązania walki, jednak prawdę mówiąc to gospodarze byli bliscy podwyższenia wyniku, jeśli lepiej wyregulowany celownik miał Nolito. Konto bramkowe uudało się otworzyć dopiero w 80. minucie, a do siatki trafił jedyny wyróżniający się zawodnik Dumy Katalonii, Neymar, który wykorzystał dośrodkowanie Messiego z rzutu wolnego. Nic jednak z tego - to był dzień Celty, która już dwie minuty później odebrała promyk nadziei Barcelonie.

Zmiennik John Guidetti, który na boisku był raptem cztery minuty trafił na 4:1 po kolejnej akcji, w której nie popisał się Gerard Pique. Wielka klęska Barcelony stała się faktem - i to na stadionie, który jest bardzo dobrze znany trenerowi mistrzów Hiszpanii, Luisowi Enrique. Hiszpan przed objęciem Barcelony prowadził zespół z Vigo.

 

Real Madryt skorzystał z potknięcia "Dumy Katalonii" i został nowym liderem. "Królewscy" pokonali na wyjeździe Athletic Bilbao 2:1. Bohaterem meczu został Karim Benzema, który strzelił dwa gole.

 

Cristiano Ronaldo i spółka mają 13 punktów po pięciu kolejkach. Tyle samo na koncie ma Celta Vigo, która ustępuje jednak stołecznej drużynie bilansem bramkowym.

 

Celta Vigo - FC Barcelona 4:1 (2:0)
Nolito 27', Iago Aspas 30', 56', Guidetti 83' - Neymar 80'

Celta: Alvarez; Mallo, Johny, Sergi Gomez, Cabral; Radoja (Pablo Hernandez 76'), Wass (Planas 85'), Augusto Fernandez; Iago Aspas (Guidetti 78'), Nolito, Orellana

Barcelona: Ter Stegen; Dani Alves, Pique, Mascherano, Mathieu; Busquets (Rakitic 66'), Iniesta, Sergi Roberto (Munir 58'); Messi, Suarez, Neymar

 

Athletic Bilbao - Real Madryt 1:2 (0:1)

Merino 67 - Benzema 19, 70

Athletic: Gorka Iraizoz - Oscar de Marcos, Xabier Etxeita, Aymeric Laporte, Mikel Balenziaga - Mikel San Jose (72' Mikel Rico), Benat Etxebarria (85' Kike Sola) - Markel Susaeta (84' Ibai Gomez), Raul Garcia, Sabin Merino - Aritz Aduriz

Real: Keylor Navas - Daniel Carvajal, Pepe, Raphael Varane, Marcelo - Toni Kroos, Luka Modrić - Isco (72' Jese Rodriguez), Mateo Kovacić (89' Lucas Vazquez), Cristiano Ronaldo - Karim Benzema (80' Casemiro)